|
|
Miałam nadzieję, że zima nieco ustąpi. Ale nie – trzyma się dziarsko. Nadal bardzo starannie dbaj o ochronę Twojej skóry twarzy i rąk. Mróz nieco zelżał, ale jest jakby trochę więcej wilgoci w powietrzu, co bywa równie uciążliwe jak silny mróz. Na szczęście dzień jest coraz dłuższy i nawet ranne wstawanie staje się znośniejsze. Możesz zatem dołożyć parę minut do porannej toalety i wykonania makijażu.
Jeżeli stosujesz kremy, o których pisałam w poprzednim wpisie “Kobieta dojrzała zimową porą” z 31 stycznia, to przyszedł czas na podkład i puder. Możesz używać oba te kosmetyki, ale także albo podkład, albo puder. To zależy od Twoich upodobań i przyzwyczajeń.
Podkłady w kremie Mary Kay są świetne i dają efekt przez wiele godzin. Jednakże przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka i są kobiety, które nie lubią podkładów i ich nie używają pomimo świadomości, że obecnie podkłady są delikatne, lekkie i znakomicie tuszujące wady cery. Nie wiem czy Ty też do nich należysz. Dla nich, ale także dla używających podkłady, podobną rolę pełni puder znany jako Mineralny Podkład Pudrowy Mary Kay, stworzony na bazie minerałów absorbujących sebum, ułatwiających nakładanie, dających dokładność krycia i znakomite przyleganie do skóry, a nade wszystko zabezpieczają przed osadzaniem się pudru w zmarszczkach.
Każda cera znajdzie swój podkład pudrowy. Jest 5 odmian, od najjaśniejszego Ivory 1, który teraz zimą używam do rozjaśnienie środka twarzy, poprzez ivory 2, beige 1, który nakładam od skroni do brody po zewnętrznej części twarzy, aby uzyskać “owal” twarzy, beige 2 i bronze 1. Jeżeli nie mam czasu na kształtowanie owalu twarzy, to stosuję ivory 2, który dla większości Polek jest zimą idealny. Latem, kiedy jesteś nieco opalona, ivory 2 też może być odpowiedni.
Najlepiej dobierać puder na Spotkaniu Kosmetycznym, bo można sprawdzić każdy odcień i wybrać najbardziej odpowiedni.
Zaletą Mineralnych Pudrów Mary Kay jest możliwość noszenia ich w Kompakcie Mary Kay w postaci Mineralnego Pudru Prasowanego o odcieniu takim, jak używany w domu przed wyjściem Mineralny Podkład Pudrowy (z wyjątkiem ivory 1, który jest bardzo jasny i nader rzadk0 bywa używany na co dzień).
Mineralny Podkład Pudrowy Mary Kay jest nie tylko perfekcyjnym wykończeniem (koniecznie z różem), ale dla kobiety, nie tylko dojrzałej, jest absolutnie niezbędnym zabezpieczeniem skóry twarzy przed mrozem, niepożądanymi promieniami, wiatrem i innymi niemiłymi zjawiskami meteo. Ciekawe czy też i z tego powodu został Qltowym Kosmetykiem Roku 2009?
Zima tego roku nam dopisała. Bywa pięknie, mroźnie i śnieżnie. Niestety Twoja i moja skóra twarzy i rąk jest mniej zachwycona. W niskich temperaturach szybciej traci wilgoć, jest słabiej odżywiona, jest zaczerwieniona, szczególnie tam, gdzie najwcześniej pojawiają się pękające naczynka krwionośne. Czujesz pieczenie, a nawet ból. To skóra daje Ci sygnały, że trzeba się nią natychmiast odpowiednio zaopiekować, że być może zbyt mało uwagi jej poświęciłaś.
Z moich obserwacji wynika dość prosty system zabezpieczania skóry stosownie do występujących zjawisk zimowej aury i zmian temperatury.
Zauważyłaś zapewne, że kiedy niebo jest pogodne temperatura spada i pojawiać się może siarczysty mróz. Jeżeli do tego zaświeci słońce, to wokół Ciebie lśni śnieg i światło oblewa Cię ze wszystkich stron. A to cudne światło słoneczne płynące z góry i z dołu, odbite od śniegu, niesie promienie UVB i UVA, które buszują po Twojej twarzy, i jeżeli nie jest odpowiednio przed nimi zabezpieczona, powodują pojawienie się odbarwień i starzenie się skóry. Już tylko te dwa efekty powinny wystarczyć, abyś zrobiła wszystko, co tylko możliwe, aby je zminimalizować.
Co zatem zrobić?
Używaj kremów z filtrem SPF. Możesz użyć, tak jak ja, Nawilżającej Emulsji Przedłużającej Młodość TimeWise z filtrem SPF 15 Mary Kay, która przedłuża młodość skóry korzystającej z zawartych w kremie składników i kompleksu TimeWise, ale także chroni ją przed starzeniem się na skutek działania promieni UVA.
W tej ostrej zimie polecam też stosowanie Serum TimeWise i to nie tylko Na Dzień z SPF 25, ale także Na Noc z dawką witamin E, C, A i przeciwutleniaczami oraz peptydami. O tym zestawie Serum opowiem Ci w innym wpisie.
Jeżeli masz bardzo wrażliwą, albo przesuszoną skórę, a nie robisz makijażu, to polecam także w dzień Nocny Krem Zmiękczający Skórę Mary Kay, którego składniki sprawiają, że Twoja skóra jest nawilżona, natłuszczona i uelastyczniona, a na jej powierzchni tworzy się cienki niewidoczny film, który chroni skórę przed działaniem czynników zewnętrznych oraz zabezpiecza ją przed utratą wilgoci. Ten krem jest robiony według prawie nie zmienionej najstarszej naturalnej receptury Mary Kay.
O ciekawym temacie powrotu do prostych receptur w kosmetologii napiszę innym razem.
Twoje usta i oczy są jeszcze bardziej delikatne i bezbronne niż reszta twarzy. Odżywiaj usta balsamem częściej niż zwykle. Jeżeli używasz pomadki, to masz naturalną ochronę. Właśnie zimą zwróć szczególną uwagę na jakość pomadki. Tanie, szybko ścierające się lub suche wyrzuć. Nie odkładaj, bo do wiosny zjełczeją i narobię wiele szkód. Jeżeli pomadki nie używasz, to znakomicie ochroni Ci usta Koloryzujący Balsam do Ust Mary Kay zawierający składniki zapewniające nawilżenie i pielęgnację, ale też nadający ustom piękny kolor. Zwróć szczególną uwagę na ochronę górnej wargi, bowiem na niej zimą dodatkowo buszują promienie UVB i UVA odbite od śniegu.
Twoje oczy odżywiaj Intensywnie Regenerującym Kremem pod Oczy TimeWise Mary Kay (jest wśród top 10 produktów w 2009 roku w Mary Kay, podobnie jak Krem Nocny). I noś okulary przeciwsłoneczne!
Twoje dłonie, nawet kiedy nosisz ciepłe rękawiczki, wysuszają się i pierzchnie ich skóra. Na noc wetrzyj w dłonie Nocny Krem Zmiękczający Skórę, nałóż bawełniane rękawiczki i śpij w nich. Po krótkim czasie zauważysz pozytywne zmiany. Kaloryfery wysuszają nie tylko skórę twarzy i szyi. ale także dłoni.
Na dzień stosuj Regenerujący Krem Do Rąk Mary Kay z naturalnym filtrem SPF4. I bezwzględnie noś rękawiczki. Jeżeli nosisz ciepłe rękawiczki z jednym palcem, to pod nie zakładaj cienkie rękawiczki z pięcioma palcami. Naucz się wykonywać wszelkie czynności na mrozie w tych rękawiczkach. Dla Twoich dłoni, to bardzo efektywne przedłużanie młodości.
Nie zawsze świeci słońce. Niebo się chmurzy, podnosi się temperatura powietrza, zaczyna padać śnieg. Ale o tym w kolejnym wpisie.
Przeglądając frazy wyszukiwarek, które skierowały kogoś na mój blog, znalazłam taką frazę:”od jakiego wieku mówimy skóra dojrzała”.
Hm, jak precyzyjnie odpowiedzieć na tak postawione pytanie? Kiedyś usłyszałam, że człowiek zaczyna się starzeć od chwili narodzin. Zatem można przyjąć, że nasza skóra starzeje się też od tego momentu, bo to w nią jesteśmy przyodziani. Nie sądzę jednak, aby pytająca (to kobiety zadają takie pytania) takie starzenie się skóry miała na myśli. Może miała trzydziestkę, bo najczęściej kobiety w pierwszej połowie trzydziestki zaczynają się niepokoić wyglądem i stanem swojej skóry. Pomijam wszelkie dolegliwości i choroby skóry, które powodują, że bez względu na wiek, zajmujemy się naszą skórą. Od tego są lekarze dermatolodzy.
Dla mnie, kobiety, która swoją pierwszą połowę trzydziestki przeżyła w PRLu, gdzie praktycznie w pracy nie było “wyścigu szczurów”, a do tego kobiety, która zawsze wyglądała o 10 lat młodziej (kiedyś, prawie 30-latce nie chciano mi sprzedać w sklepie alkoholu z powodu nieletniego wyglądu), pytanie o to od kiedy moja skóra staje się dojrzała nie było tak dramatyczne jak obecnie stawiane przez młode kobiety w Polsce (i pewnie nie tylko tutaj).
Wszystkie wiemy co się dzieje “na rynku pracy”. Nie będę więc tego opisywać. Podzielę się swoimi praktycznymi uwagami dotyczącymi tematu skóry dojrzałej, chociaż myślę, że i Ty mogłabyś dorzucić swoje. Jeżeli uznasz, że coś pominęłam, a jesteś życzliwa dla innych kobiet, to napisz, proszę, w komentarzu. Po prawej stronie blogu, w “Informacjach” znajdziesz wskazówki jak to zrobić.
Nie ma jednego momentu, od kiedy zaczynasz dostrzegać oznaki wchodzenia w fazę skóry dojrzałej, dla wszystkich skór.
Warto, abyś zadała sobie pytania:
- czy jako dziecko i teenagerka i obecnie opalałaś się często na słońcu?
- czy jako 20- latka i obecnie korzystałaś z solarium?
- czy miałaś duże problemy z trądzikiem młodzieńczym, po którym pozostały ślady ?
- czy paliłaś/palisz papierosy?
- czy często przebywasz w miejscach, gdzie inni palą papierosy?
- czy kilka godzin dziennie przebywasz w klimatyzowanym pomieszczeniu?
- czy często balangujesz?
- czy drinkujesz i sama czujesz, że za często?
- czy pomimo kłopotów ze wzrokiem nie nosisz okularów optycznych i/lub przeciwsłonecznych, więc często mrużysz oczy?
- czy masz żywą mimikę twarzy?
- czy spożywasz dużo cukru?
- czy Twoja mama, babcia mają dużo zmarszczek na twarzy i szyi i jaka jest historia ich skóry (skłonność do zmarszczek, a szczególnie zmarszczek mimicznych, jest dziedziczna) ?
Jeżeli Twoje odpowiedzi na te pytania są pozytywne, to masz szansę na szybsze wprowadzenie w życie pielęgnacji skóry dojrzałej.
Jest jeszcze jedna rzecz, którą obserwuję u kobiet, które zbyt wcześnie i zupełnie niepotrzebnie skorzystały ze skalpela chirurga, aby usunąć np. skórę w okolicach oczu. Ich skóra wcześniej niż tych, które tego nie uczyniły, wymaga bardzo intensywnej pielęgnacji, jest bowiem cieńsza i mniej elastyczna. Oczywiście skalpel daje zamierzony efekt, ale po co zmieniać coś, kiedy jest to jeszcze prawie niewidoczne, a co trzeba będzie niebawem powtórzyć. Przed kobietą jeszcze tyle pięknych lat życia, a skóra się nie namnaża.
A oto oznaki, na które powinnaś zwrócić uwagę i ewentualnie zacząć podejrzewać, że wchodzisz w fazę skóry dojrzałej:
- Twoja skóra wydaje Ci się coraz bardziej sucha, nawet łuszcząca się i swędząca – teraz zimą, w czasie mrozów i wiatrów może to się nasilać, ale przypomnij sobie czy wcześniej Twoja skóra też tak reagowała zimą,
- czy pory skóry mają tendencję do powiększania się?
- czy rankiem po przebudzeniu skóra wokół oczu nie jest już taka gładka jak jeszcze niedawno?
- czy po silnym naciśnięciu palcem na jakiś fragment skóry twarzy wraca ona równie szybko jak kiedyś do stanu przed naciskiem?
- czy po uszkodzeniu regeneruje się dłużej niż kiedyś?
- czy zauważyłaś jakieś drobne zmiany w kolorycie skóry, jakieś odbarwienia?
Spójrz uważnie na swoją twarz i szyję w lusterku powiększającym, zanotuj zauważone zmiany i odłóż lusterko. Korzystaj z lusterka powiększającego tylko i wyłącznie do konstatacji stanu Twojej skóry, poprawiaj to, co uważasz za konieczne i odłóż spokojnie lusterko do szuflady.
Słyszałam kiedyś bardzo mądre spostrzeżenie:
Gdyby Pan Bóg chciał, aby Cię widziano jak w lusterku powiększającym, to dałby nam oczy powiększające to, na co patrzymy. A nie dał. Pamiętaj: nikomu Pan Bóg nie dał powiększających oczu, zatem inni widzą Cię tak jak Ty siebie w zwykłym lustrze.
Jak zacząć pielęgnację początkującej skóry dojrzałej napiszę w innym wpisie. Chcę też napisać o tym jak maksymalnie opóźniać ten etap, a potem łagodzić efekty starzenia się skóry, posiłkując się radami lekarzy i żywieniowców.
- Są cudowne, ale nie będę teraz nic kupować Mary Kay, bo mam pełną szafkę kosmetyków i muszę je najpierw zużyć - powiedziała mi moja znajoma po spotkaniu kosmetycznym, na którym próbowała kosmetyków pielęgnacyjnych Mary Kay.
- To zrozumiałe – przyznałam.
- A jakich firm używasz? – spytałam.
- Oj, no różnych. Zajrzę do szafki w łazience i ci powiem.
Na drugi dzień zadzwoniła do mnie.
- Słuchaj, jestem załamana – większość ma przekroczony termin ważności.
- To ile lat je masz? – zapytałam.
- Nawet nie tak długo, ale kupiłam kilka kremów, bo były promocje w… (wymieniła kilka firm). Tylko nie przyszło mi do głowy, żeby spojrzeć na termin ich ważności. Muszę je wywalić.
I dodała: – Na szczęście nie kosztowały zbyt dużo, ale zawsze szkoda. Człowiek jest taki głupi i łapie się na okazje jakby musiał to wszystko mieć natychmiast. A ile kremów mogę sobie nałożyć jednego dnia, przez tydzień, miesiąc? Dziesięć słoików? – westchnęła filozoficznie.
I tak, po zużyciu dwóch kremów, które miały jeszcze dobry termin ważności, kupiła Krem Przedłużający Nawilżenie Skóry i Nawilżającą Emulsję Przedłużającą Młodość TimeWise z filtrem SPF 15 na dzień z terminem ważności do Mistrzostw Europy w piłce nożnej, tzw. EURO, czyli do 2012 roku. Bo u nas w Polsce wszystko jest teraz ważne do 2012 roku. Podobno nawet autostrada do Warszawy (z Europy zachodniej; dalej nie wiadomo kiedy i czy w ogóle) ma być ! Moja znajoma używa oczywiście także Toniku Nawilżającego Formuła 1 do cery normalnej i suchej.
Moje pytanie “jakich firm używasz?” było całkiem na miejscu, bo dobrze pamiętam moje, przed erą Mary Kay, błąkanie się po kosmetykach różnych firm bez ładu i składu: a to otrzymywałam coś w prezencie, a to kupiłam sobie, bo miało ładne opakowanie, a to czytałam coś w reklamie, a to moja przyjaciółka stwierdziła, że to rewelacja.
Kosmetyki, jeżeli są jednej linii wzajemnie się uzupełniają i wzmacniają działanie zawartych w nich składników. Tak długo jak jesteś zadowolona z kosmetyków nie musisz szukać innych. Moja Świekra, piękna kobieta, mawiała: “Lepsze jest wrogiem dobrego”. I tej zasady się trzymam, nie tylko w kosmetykach.
Wracamy do toników. Tonik powinien być z tej samej linii kosmetycznej której kremy używasz, bo jak mądrzy kosmetolodzy głoszą składniki poszczególnych produktów uzupełniają się i wzmacniają działanie. Skoro używasz np. kosmetyków Mary Kay, to także tonik jest z Mary Kay. Tak przynajmniej robię od lat.
Toniki Mary Kay są w trzech odmianach dostosowanych do potrzeb skóry:
- Dla cery normalnej i suchej – Tonik Nawadniający Formuła 1
- utrzymuje właściwe pH skóry
- przywraca skórze nawodnienie bez naruszenia jej wodno-tłuszczowej warstwy ochronnej
- zawiera składniki, które wyłapują i neutralizują wolne rodniki, a przez to chronią włókna elastyny i kolagenu
- usuwa pozostałości maseczki czy mleczka do demakijażu
- uwypukla promienną skórę o prawie niewidocznych porach
- bezpieczny dla cery wrażliwej.
- Dla cery normalnej i mieszanej – Tonik Oczyszczający Formuła 2
- pomaga kontrolować i usuwać nagromadzony tłuszcz
- tonizuje i poprawia kondycję naskórka
- uwypukla promienną skórę o prawie niewidocznych porach
- usuwa pozostałości maseczki lub mleczka do demakijażu
- zawiera składniki, które wyłapują i neutralizują wolne rodniki, a przez to chronią skórę przed utratą elastyczności i jędrności.
- Dla cery tłustej – Tonik Przeciw Zaskórnikom Formuła 3
- pielęgnuje skórę z małym lub tymczasowym trądzikiem
- pomaga zmniejszyć liczbę wyprysków i zaskórników
- zapobiega powstawaniu nowych wyprysków
- przy skórze mieszanej lub tłustej można go stosować bezpośrednio na zmianę na skórze (wyprysk)
- pozostawia skórę oczyszczoną z nadmiaru tłuszczu
- usuwa pozostałości maseczki bądź mleczka do demakijażu.
Na szczęście, tonic pozostał, bowiem koktail Gin Daisy obył się bez toniku. Nie upiłaś się, nie wpędziłaś się w chorobę alkoholową. Przyznasz jednak, że takie smakowite przepisy na drinki wzmagają pragnienie? Chciałabym, aby takiej samej mocy pragnienie wzbudziły w Tobie korzyści płynące ze stosowania toniku. Powracamy więc do tych korzyści płynących z toniku, zdecydowanie lepszych dla naszego wyglądu niż wchłanianych z ginem. Upojenie ginem – chwilowe, tonik – efekt wieloletni.
Jak pisałam, tonik pozwala na szybki powrót właściwego 4,5 – 6,5 skóry. I to jest jego największą zaletą widoczną po umyciu twarzy wodą, mleczkiem lub śmietanką . Korzyścią, którą zauważysz natychmiast na waciku, jest zebranie przez tonik resztek po umyciu twarzy z użyciem preparatów do demakijażu. Przyjrzyj się wacikowi… Zdumiewające, ale wacik jest brudny.
Jednak błędem jest demakijaż twarzy tylko przy użyciu toniku, bowiem nie jest on w stanie zmyć demakijażu twarzy. Przyznaję się bez bicia, że w przypływie zmęczenia (lenistwa?), zdarza mi się to zrobić. Oczywiście nie wtedy, kiedy mam zmyć tzw.pełny makijaż, ale twarz w Dniu Dziecka, kiedy nie używałam zbyt wielu kosmetyków dekoracyjnych (patrz wpis z 14.11.09. Zmęczenie wieczorne).
Toniki dla skóry dojrzałej, najczęściej suchej, z niewielką ilością gruczołów łojowych, niosą olejki hydrofilne, tj. takie, które łatwo wiążą się z wodą i dzięki temu trzymają wilgoć w Twojej skórze.
Jeżeli masz popękane naczynka tonik wzmocni je i zwęzi różnymi substancjami, np. Ginko biloba. NB tenże Ginko biloba zażywam (nie jako tonik oczywiście, ale jako nalewkę), aby mieć ciągle sprawnie funkcjonującą pamięć.
Wiedz, że tonik jest pierwszym kosmetykiem rozpoczynającym makijaż, tuż przed kremem nawilżającym. Przy cerze dojrzałej ten kosmetyk jest obowiązkowy.
Jeżeli masz cerę dojrzałą i tłustą stosuj bezpośrednio po toniku puder w kremie.
Toniki zawierają substancje chłodzące, wspomagające działanie odświeżające i poprawiające ukrwienie. Podrażnienia skóry i likwidację niewielkich ognisk zapalnych biorą na siebie zawarte w toniku odpowiednio dobrane tzw. substancje czynne.
Natomiast do zwalczania zakażenia niedużych ran, np. po leczeniu trądziku,używane są substancje antyseptyczne, zawarte w tonikach specjalnie do tego przeznaczonych.
Mamy zimę, ale wiedz, że kiedy (niebawem) pojawi się słońce i zacznie wysysać wodę z Twojej skóry, tonik, Twój Bodyguard, ochroni Twoją skórą przed jej całkowitą utratą. Nawilżaj skórę tonikiem po każdym opalaniu, a na pewno po solarium, jeżeli wpadłaś na pomysł, aby z niego korzystać.
Pamiętaj – z każdym rokiem ubywa w skórze kolagenu, który wiąże wodę w skórze właściwej, ergo jeżeli ubywa włókienek kolagenowych, skóra ulega wysuszeniu. Na wysuszenie – tonik!
Używaj toniku rano i wieczorem. Po każdym myciu “natrzepuj” twarz, szyję, dekolt i skórę pod piersiami (niezależnie od tego jak dumnie by nie starczały) wacikiem obficie nasączonym tonikiem. Nie trzyj! Natrzepując wtłaczasz tonik do ujścia gruczołów potowych i łojowych, czyli kanalików prowadzących w głąb naskórka. Dodatkowo pobudzisz krążenie krwi, a uderzenia wacika spowodują przepływ limfy.
Natrzepywanie zaczynaj od środka czoła ku skroniom. Potem policzki, broda, nos, szyja, dekolt, wgłębienie między piersiami i wreszcie “obszar” pod dumnie sterczącymi piersiami.
Gin and Tonic. Popularny drink, lubiany przez kobiety, który - niestety – wiele kobiet, zwłaszcza anglosaskich, wpędził w chorobę alkoholową. Całe nieszczęście bierze się może z nieporozumienia – kobiety chcą się po prostu wzmocnić i pokrzepić, bowiem “tonic” po angielski znaczy “wzmacniający” i “krzepiący”. No dobrze, ale wobec tego po co Gin w tym zestawie? A zestaw jest bardzo zdradliwy – ot, prawie soczek. Kiedyś, przez kilka lat, nie mogłam nawet pomyśleć o ginie. Cóż, Kobiecie Nieprzezroczystej nie da się przejść przez życie suchą stopą (jeżeli to się “stopą” nazywa).
Nie będziemy się w nic wpędzać. Zajmiemy się wyłącznie drugim składnikiem drinku. Skupimy się na Toniku.
Zaskakuje mnie jak wiele kobiet ma obojętny stosunek do toniku kosmetycznego. Nie ma go nawet na swojej toaletce. Zauważyłam też, że niektóre kosmetyczki ledwie muskają twarz klientek po oczyszczeniu wacikiem słabo nasączonym tonikiem.
Jeżeli używasz toniku w codziennej pielęgnacji, to może ten wpis upewni Cię w słusznym wyborze i dowiesz się jeszcze czegoś, o czym nie wiedziałaś.
Jeżeli toniku nie używasz, to przedstawione niżej korzyści przekonają Cię do jego “natrzepywania” na skórę twarzy, szyi, dekoltu, a także miejsc pod piersiami, które być może już tak dumnie nie sterczą jak kiedyś i wymagają większej troski.
Tonik kosmetyczny – wodny roztwór, którego głównym składnikiem jest woda demineralizowana (destylowana). Zestaw reszty składników jest już wynikiem prac laboratoriów firm kosmetycznych nad potrzebami kobiet i mężczyzn (wody po goleniu).
Zastanawiam się od czego zacząć wyliczanie korzyści płynących ze stosowania toniku – każda ważna. Która ważniejsza? Zajmujemy się tutaj przede wszystkim pielęgnacją skóry dojrzałej.
Jest jednak coś, co czyni tonik niezbędnym w każdym wieku i dla każdego rodzaju cery. Jest to właściwe pH skóry. Wartość pH ma dla każdego człowieka ogromne znaczenie, bowiem wszystkie procesy przemiany materii przebiegają w ograniczonym zakresie pH. Nie będę robić tutaj wykładu, myślę, iż wystarczy jeżeli napiszę, że pH skóry wynosi od 4,5 do 6,5. Po użyciu mydła lub kremu do golenia, które mają pH 8 – 9, po kąpieli i myciu twarzy wodą (pH 7) powrót do właściwego pH skóry trwa od 30 minut do nawet 4 godzin. No i co z tego? – zapytasz. Z tego, że przez ten czas Twoja skóra jest bezbronna. Odbudowa warstwy hydrolipidowej skóry, która stanowi ochronę przed czynnikami zewnętrznymi, chemicznymi, przed bakteriami, zimnem zajmuje właśnie tyle czasu.
Tonik, którego pH wynosi 4 – 5,5 przywraca szybko skórze właściwe jej i pożądane pH. I to jest dla mnie jego najważniejszą zaletą i korzyścią z jego stosowania.
Po każdym myciu, oczyszczaniu i kąpieli tonik staje się Bodyguard Twojej skóry. Nie musisz być Whitney Houston chronioną przez Kevina Costnera. Chociaż może trochę szkoda. Na pocieszenie dodam, że Whitney mogła mieć problemy z nadużywaniem pierwszego składnika drinku Gin and Tonic, więc może i lepiej nie zazdrościć jej tego Kevina?
Aby Ciebie nie zanudzać, o kolejnych korzyściach “natrzepywania” tonikiem skóry napiszę w kolejnym wpisie.
Ale skoro już jesteśmy przy filmach, to zapewne pamiętasz piękny film (może nawet odpowiedniejszy dla kobiety dojrzałej? A może nie, przecież Kevin Costner jest bardzo już dojrzały i na pewno odpowiedni dla kobiety dojrzałej!) “Wożąc panią Daisy” z Jessicą Tandy i Morganem Freemanem, z piękną muzyką Hansa Zimmera.
Jeżeli masz przypadkowo Gin w domu, to dam Ci przepis na drink “Gin Daisy” według “Nowojorskiego Leksykonu Drinków” autorstwa Sally Ann Berk wyd. przez Koenemann Verlagsgesellschaft mbH w Kolonii.
Oto on:
6 części ginu (90 ml)
2 części soku cytrynowego (30 ml)
łyżka grenadiny (w PRLu była nie do kupienia)
łyżeczka syropu cukrowego
woda mineralna gazowana
plasterek pomarańczy
Wlej składniki, oprócz wody, do shakera z pokruszonym lodem, wymieszaj. Przecedź do oziębionej szklanki highball. Dopełnij wodą mineralną i wymieszaj. Przybierz plasterkiem pomarańczy.
Gin Daisy pij umiarkowanie. A tonik postaw na swojej toaletce i używaj do woli, nie tylko rano i wieczorem, także w ciągu dnia w celu nawilżenia skóry.
 Dotknąć Gwiazd
Czy nieprzezroczystość oznacza matowość?
Skądże!
Kobieta Nieprzezroczysta jest rozjaśniona, rozświetlona i promienna.
Widzę Cię rozjaśnioną, rozświetloną i promienną w Nowym Roku i tego serdecznie Ci życzę.
Będzie dobrze!
Cieszę się, że pojawiła się nowa propozycja w Mary Kay na Rozjaśniający i Sprężysty Nowy Rok. Mary Kay zorganizowała w hotelu Bristol w Warszawie spotkanie, podczas którego zaproszeni goście mogli poznać na własnej skórze działanie nowego rozświetlającego Odżywczego Serum+C TimeWise. I nawet Viva o tym pisała.
Ty i ja poznamy je w połowie stycznia.
Już nasze babcie używały cytryny, która uchodziła za bogate źródło witaminy C, do usuwania plam i rozjaśniania skóry. Wiesz zatem od dziecka, że witamina C ma takie właściwości. Ma ich dużo więcej, np. wzmacnia naczynka krwionośne, co dla kobiety dojrzałej ma niebagatelne znaczenie, i dlatego jest często obecna w różnych kosmetykach.
Z czasem cytryna została zepchnięta z piedestału największej dostarczycielki Witaminy C. Inne owoce okazały się bardziej zasobne w onąż witaminę. I tak w wyniku szczegółowych badań przeprowadzonych przez naukowców w laboratoriach Mary Kay w Odżywczym Serum+C znalazły się ekstrakty z owoców granatu, ze śliwki kakadu, która wśród owoców stanowi najbogatsze źródło witaminy C, ekstrakt z owocu camu camu, z wiśni acerola (witamina A i C) i z nasion arganii – rośliny, która efektywnie wspomaga produkcję kolagenu i elastyny.
Wszystkie te owoce, z wyjątkiem granatu, są mi nieznane, ale z przyjemnością je wymieniam, bo pięknie brzmią w naszym umiarkowanym klimacie, szczególnie teraz zimą. Ale jest tam i ekstrakt z naszej czarnej porzeczki.
Dzięki nowemu Odżywczemu Serum+C TimeWise Twoja skóra będzie bardziej sprężysta i jędrna. To bogate w przeciwutleniacze serum zawiera składniki, które stymulują produkcję kolagenu, pomagają zatrzymać go w skórze na dłużej, chronią istniejące już wiązania kolagenowe przed pękaniem oraz wzmacniają włókna elastyny, mają pozytywny wpływ na proteiny, które nadadzą Twojej twarzy ten sprężysty i promienny wygląd.
Serum jest w czterech fiolkach. Jedna fiolka starcza na jeden tydzień. Umieszczenie Serum w czterech małych fiolkach pozwala zachować jego maksymalną świeżość, jednocześnie wyznaczając efektywną ilość serum do tygodniowego stosowania rano i wieczorem.
Czekam z niecierpliwością na Odżywcze Serum+C, które będzie dostępne od 16 stycznia. Zima i kaloryfery dały się nam już we znaki i nasza skóra domaga się silnej dawki witamin.
I to już ostatni odcinek neutralnych kosmetyków, które możesz położyć pod choinką. Właściwie powinien to być odcinek pierwszy. Zapewne masz, tak jak ja i inne kobiety,kłopot z obdarowywaniem mężczyzn upominkami, które sprawią im radość i będą niespodzianką. Najtrudniej o niespodziankę. Oczywiście, elegancki mężczyzna może mieć kilkadziesiąt krawatów, chociażby dlatego, aby w desperacji nie zakładać ulubionego, chociaż z plamą. Cóż wtedy robić z przymiotnikiem “elegancki”? Jeżeli już wiesz, który to jest ulubiony, to kup mu jeszcze dwa identyczne (ale nie jako prezent, tylko cichcem powieś w szafie) i podmieniaj, jeżeli zauważysz plamę na wczorajszym. Continue reading Prezentowe kosmetyki dla panów
Kończąc zestaw neutralnych prezentowych kosmetyków dla kobiet przedstawiam Ci jeszcze trzy kosmetyki “dla ciała”.
Są to:
Regenerujący Krem do Rąk Satin Hands za 35 PLN. Chroni dłonie naturalnym filtrem przeciwsłonecznym (SPF4), zawartym w oleju sezamowym, jednym ze składników. Pomaga w walce z przebarwieniami (wyrównuje koloryt skóry dłoni). Poprawia elastyczność skóry, łagodzi podrażnienia i niezwykle szybko się wchłania, zapewniając jednocześnie długotrwałe nawilżenie skóry.
Możesz go podarować oddzielnie, chociaż…
znajduje się on też w Zestawie do Pielęgnacji Dłoni Satin Hands za 139 PLN. Poza Regenerującym Kremem do Rąk, w Zestawie znajdziesz Nocny Krem Zmiękczający Skórę, o pięknym miodowym zapachu, który nawilża przesuszoną, spierzchniętą, popękaną skórę dłoni, zmiękcza zgrubienia naskórka i zmniejsza skłonność do pękania skóry na dłoniach. Jest kremem, którym rozpoczyna się zabieg doprowadzania dłoni do idealnego stanu, czyli uzyskania odczucia, że dłonie są delikatne i wybielone. Po jego wmasowaniu w skórę dłoni (i łokci)
nakłada się na nie pachnący brzoskwiniami Peeling Myjący do Rąk Satin Hands. Jest to połączenie żelu myjącego z kremem wygładzającym. W jego składzie są drobinki pestek moreli i brzoskwiń, które ścierają delikatnie warstwę rogową. Usuwają martwe komórki naskórka oraz zgrubienia. Wygładzają, oczyszczają skórę, dając uczucie świeżości i miękkości. Likwidowane są przebarwienia, które pojawiają się na skórze dłoni w efekcie różnych wykonywanych przez nie prac w domu, w ogrodzie, a także w pracy zawodowej. Stosuję go zamiast innych domowych środków usuwających plamy i zabarwienia skóry dłoni, bowiem daje duże lepsze wyniki.
Na zakończenie nakłada się Regenerujący Krem do Rąk, o którym pisałam wyżej.
Każdy z tych trzech kosmetyków można nabywać oddzielnie.
Innym kosmetykiem, który uważam za neutralny z uwagi na bardzo delikatny zapach jest Emulsja Nawilżająca Mary Kay do Ciała za 60 PLN. Bardzo szybko wchłania się w skórę po jej umyciu. Nie narzuca swojego zapachu i nie kłóci się z używanymi przez kobietę perfumami i/lub wodami.
|
|
Najnowsze komentarze