<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kobieta Nieprzezroczysta &#187; róż do policzków</title>
	<atom:link href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/tag/roz-do-policzkow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl</link>
	<description>Jak najdłużej zachować młodość i znaleźć dodatkowe źródło pieniędzy</description>
	<lastBuildDate>Tue, 20 Oct 2015 10:05:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Podświadomość i róż do policzków</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/podswiadomosc-i-roz-do-policzkow/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/podswiadomosc-i-roz-do-policzkow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Dec 2014 15:18:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[róż do policzków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=4350</guid>
		<description><![CDATA[<p>Impuls, który skłonił Mariannę J. do zakupu francuskich perfum i chęć zakupu różu do policzków miał swoje źródło. W przerwie między zakupami, ale jeszcze przed pójściem do drogerii, spotkała się z mężem w sali restauracyjnej w słynnym poznańskim Bazarze. W oczekiwaniu na kelnera, małżonkowie rozmawiali ze sobą. Nie będę tej rozmowy przytaczać, bo nie o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Impuls, który skłonił Mariannę J. do zakupu francuskich perfum i chęć zakupu różu do policzków miał swoje źródło. W przerwie między zakupami, ale jeszcze przed pójściem do drogerii, spotkała się z mężem w sali restauracyjnej w słynnym poznańskim Bazarze. W oczekiwaniu na kelnera, małżonkowie rozmawiali ze sobą. Nie będę tej rozmowy przytaczać, bo nie o tym mowa, chociaż &#8230; płynie z niej wskazówka jak nie rozmawiać z własnym mężem.<span id="more-4350"></span></p>
<p>Wracając do różu, fragment &#8222;Marianny i róże&#8221; Janiny Fedorowicz i Joanny Konopińskiej, książki, o której pisałam w poprzednim wpisie:</p>
<p><em>&#8222;Spojrzałam na męża i chciałam jeszcze mu coś przygadać, ale zauważyłam, że wcale nie słucha tego, co do niego mówię, natomiast z uwagą przygląda się parze młodych ludzi, siedzących przy sąsiednim stoliku pod filarem.<br />
- Znasz tych państwa? &#8211; zapytałam szeptem.<br />
- Nie, ale&#8230;piękna kobieta!  &#8211; głos Michała był pełen zachwytu.<br />
Rzuciłam okiem raz jeszcze w tamtą stronę. Muszę przyznać, że tak wytworną panią rzadko można spotkać. Była ubrana bardzo bogato, ale czy miała na palcu obrączkę? Nie jestem tego pewna. Zachowywała się tak, jakby chciała zwrócić na siebie ogólną uwagę. Może to jakaś artystka? Może &#8211; kurtyzana? A odkrycie, że Michał się jej przygląda, mocno mnie zdenerwowało.<br />
- Nie jestem jeszcze głodna, na obiad za wcześnie &#8211; oświadczyłam stanowczo. &#8211; Czas ucieka, a ty, zamiast myśleć o interesach, przypatrujesz się obcym kobietom! (&#8230;)<br />
Michał nie protestował, pozbierał wszystkie paczki i bez słowa poszedł za mną. Tak, tak! Słusznie mawia mama, że nic tak nie psuje człowieka (a szczególnie mężczyzny) jak duże miasto.&#8221;</em></p>
<p>Po czym Marianna J. udała się do &#8222;renomowanej drogerii Zacheusza Rittera przy Świętym Marcinie&#8221; i tam m.in. kupiła dla siebie francuskie perfumy, do których nie przyznała się nikomu, i o mały figiel kupiłaby ów róż do twarzy, który <em>&#8222;tak upiększa, gdy ma się bladą twarz.&#8221;</em> Mężowi zaś, w sąsiednim &#8222;składzie&#8221;, kilka koszul, w tym <em>&#8222;dwie białe najmodniejsze koszule z mocno krochmalonymi przodkami i wysoko stojącymi kołnierzykami&#8221;</em>, które Michał zakładał niechętnie i to od wielkiego dzwonu, bo chociaż zwracał uwagę na piękne kobiety w &#8222;dużym mieście&#8221;, w swoim majątku, którym zarządzał od świtu do nocy, nadzwyczaj sprawnie i nowocześnie, najlepiej czuł się w &#8222;stroju niezobowiązującym&#8221;. Ale Marianna J. pamiętała przestrogę swojej mamy i nie dawała się zwieść, bo wiedziała, że &#8222;duże miasto&#8221; jest tuż, tuż.<br />
Myślę, że Marianna J. była <a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/2009/03/witaj-nieprzezroczysta/"><span style="text-decoration: underline;"><span style="color: #3366ff;">Kobietą Nieprzezroczystą</span></span></a>. Jeżeli klikniesz w ten link znajdziesz mój wpis sprzed 5 lat. Nic bym w nim nie zmieniła.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/podswiadomosc-i-roz-do-policzkow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy używać różu?</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/czy-uzywac-rozu/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/czy-uzywac-rozu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Dec 2014 19:46:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyka]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[róż do policzków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=4326</guid>
		<description><![CDATA[<p>Czy używać różu? Oto jest pytanie, na które kobiety odpowiadały: &#8222;Tak&#8221;, chociaż nie zawsze mogły go stosować. Wiedziały jednak, że róż doda im urody. Przeczytałam ostatnio do poduszki książkę dwóch pań: Joanny Fedorowicz i Joanny Konopińskiej, z których druga jest wnuczką bohaterki książki pt. &#8222;Marianna i Róże. Życie codzienne w Wielkopolsce w latach 1890 -1914 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy używać różu? Oto jest pytanie, na które kobiety odpowiadały: &#8222;Tak&#8221;, chociaż nie zawsze mogły go stosować. Wiedziały jednak, że róż doda im urody. Przeczytałam ostatnio do poduszki książkę dwóch pań: Joanny Fedorowicz i Joanny Konopińskiej, z których druga jest wnuczką bohaterki książki pt. &#8222;Marianna i Róże. Życie codzienne w Wielkopolsce w latach 1890 -1914 z tradycji rodzinnej.&#8221; Książka odtwarza życie codzienne ziemiańskiej rodziny wielkopolskiej na przełomie wieków XIX i XX na podstawie zapisków, korespondencji, wspomnień i ustnych relacji, ale pisana w formie pamiętnika Marianny Jasieckiej, matki sześciu córek i jednego syna. Przeczytałam ją z dużym zainteresowaniem. Czasami smuciłam się, ale też często bawiłam zmaganiami Marianny, pragnącej  zaspokoić kobiece pragnienia związane z modą i urodą, na które nie pozwalało jej przestrzeganie cnót Wielkopolanki. Doskonale ją rozumiałam, sama jestem Wielkopolanką, to i owo we mnie tkwi. Marianna jakoś z tym sobie radziła, niekiedy bardzo sprytnie. Argumenty, którymi siebie usprawiedliwiała były &#8222;niedopodważenia&#8221;.</p>
<p>Ale wracamy do różu. Był rok 1892.  Marianna, kobieta 34-letnia w onczas, mieszkająca na prowincji, matka pięciorga dzieci, w czasie pobytu z mężem w Poznaniu robiła zakupy.<span id="more-4326"></span> To cała ciekawa historia. Ale zatrzymam się przy zakupach <em></em></p>
<p><em>&#8221; W renomowanej drogerii Zacheusza Rittera (zawsze podziwiam to imię właściciela)</em> [oczywiście Polaka, bo u Niemców się nie kupowało d.m.] <em>przy Świętym Marcinie kupiłam świece woskowe i stearynowe, froter na posadzki, duże pudło mydła do prania i drugie mniejsze z migdałowym mydłem toaletowym. Kupiłam też puder ryżowy [</em>jednak puder się używało d.m]<em>, wodę kolońską i w końcu po pewnym wahaniu nabyłam flakon z francuskimi perfumami. Miałam wielką ochotę na jeszcze jedną rzecz: na pudełeczko różu do twarzy. To tak upiększa, gdy ma się bladą twarz. Ale weszła do składu</em> [w Wielkopolsce mówiło się jeszcze za moich dziecięcych lat "skład" a nie "sklep" d.m.] <em>jakaś starsza i bardzo godna dama. Słowa zamarły mi na ustach, o róż nie poprosiłam, zapłaciłam rachunek i szybko wyszłam na ulicę. Wyobraziłam sobie, co by to było gdyby mama spostrzegła u mnie róż! Mając niejakie wyrzuty sumienia z powodu tych drogich perfum i niekupionego tylko przypadkiem różu, weszłam do sąsiedniego składu&#8230;dla Michała</em> [męża d.m] <em>kupiłam dwie białe najmodniejsze koszule &#8230;. , a także jedną jasnoniebieską w ciemniejsze paski&#8230;&#8221;</em></p>
<p>A i tak, po powrocie do dworu:<br />
<em>&#8222;Mama trochę skrytykowała moje zakupy poznańskie. Uważa, że jestem mało oszczędna (a nawet nie wie o perfumach!)&#8221;</em></p>
<p>Nas, myślę, nic i nikt nie może powstrzymać od zakupu i używania różu. Pamiętaj, żaden podkład ani brązer nie zastąpi różu, zwłaszcza na twarzy kobiety dojrzałej. Nawet Marianna w końcu XIX wieku to czuła intuicyjnie. <em>&#8222;To tak upiększa, gdy ma się bladą twarz&#8221;</em> To upiększa każdą twarz! Ale trzeba bardzo uważać, aby nie był to &#8222;krzyk rozpaczy&#8221; według czy też nie według Oscara Wilde&#8217;a.<br />
Do Marianny jeszcze wrócimy, bo ją polubiłam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/czy-uzywac-rozu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy masz ulubione miejsca?</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/05/czy-masz-ulubione-miejsca/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/05/czy-masz-ulubione-miejsca/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 May 2014 20:47:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[piękno]]></category>
		<category><![CDATA[róż do policzków]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=4182</guid>
		<description><![CDATA[<p style="text-align: center;">Czy masz ulubione miejsca na ziemi? Czy zdarza Ci się, że chcesz gdzieś powrócić, bo tęsknisz? Co prawda słowo tęsknota wyszło z mody, ale uczucie tęsknoty istnieje i czasami nas ogarnia. Tak mi się przydarzyło tej wiosny.</p>
<p class="wp-caption-text">Róże i Zen</p>
<p>Ponownie znalazłam się w Toruniu i odwiedziłam &#8222;Róże i Zen&#8221;. Tym razem,  wieczorem wewnątrz [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;">Czy masz ulubione miejsca na ziemi? Czy zdarza Ci się, że chcesz gdzieś powrócić, bo tęsknisz? Co prawda słowo tęsknota wyszło z mody, ale uczucie tęsknoty istnieje i czasami nas ogarnia. Tak mi się przydarzyło tej wiosny.</p>
<div id="attachment_4181" class="wp-caption aligncenter" style="width: 235px"><a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2014/05/20140516_212943.jpg"><img class="size-medium wp-image-4181 " title="20140516_212943" src="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2014/05/20140516_212943-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Róże i Zen</p></div>
<p>Ponownie znalazłam się w Toruniu i odwiedziłam &#8222;Róże i Zen&#8221;. Tym razem,  wieczorem wewnątrz i jeszcze raz w piękny słoneczny dzień w ogrodzie.</p>
<div id="attachment_4175" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2014/05/20140516_2223061.jpg"><img class="size-medium wp-image-4175" title="20140516_222306" src="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2014/05/20140516_2223061-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a><p class="wp-caption-text">Róże i Zen</p></div>
<p><a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/2009/12/roz/"><span style="color: #0000ff;">Tamto &#8222;Tu i teraz &#8221; było jesienią 2009 roku</span></a>. Nie zrobiłam wtedy zdjęć, ale tym razem mam ich kilka i chcę Ci je pokazać. Minęły prawie cztery lata, a w &#8222;Różach i Zen&#8221; jest taki sam cudowny klimat.</p>
<div id="attachment_4177" class="wp-caption aligncenter" style="width: 235px"><a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2014/05/20140518_124509.jpg"><img class="size-medium wp-image-4177" title="20140518_124509" src="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2014/05/20140518_124509-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Róże i Zen w ogrodzie</p></div>
<p>Uczucie to spotęgował jeszcze ogród, który wiosną i latem jest urzekający. Tęsknota została ukojona nieco, ale bardzo żałuję, że &#8222;Róży i Zen&#8221; nie ma w Warszawie.</p>
<div id="attachment_4178" class="wp-caption aligncenter" style="width: 610px"><a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2014/05/20140518_121744.jpg"><img class="size-full wp-image-4178" title="20140518_121744" src="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2014/05/20140518_121744.jpg" alt="" width="600" height="800" /></a><p class="wp-caption-text">Róże i Zen w ogrodzie</p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/05/czy-masz-ulubione-miejsca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tu i teraz</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2011/12/tu-i-teraz/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2011/12/tu-i-teraz/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Dec 2011 22:22:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[pielęgnacja dłoni]]></category>
		<category><![CDATA[róż do policzków]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=2940</guid>
		<description><![CDATA[<p>Nawet się nie spodziewałam, że tak szybko pani Agnieszka Kręglicka ponownie da mi swoim felietonem kulinarnym natchnienie do nowego wpisu. Tym razem pisała o buddyjskim podejściu do gotowania. Cytuję za nią, tak jak napisała w Wysokich Obcasach z 26.XI. 2011 r.: &#8222;Kiedy płuczesz ryż, płucz ryż, kiedy kroisz marchew, krój marchew, a kiedy mieszasz zupę, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nawet się nie spodziewałam, że tak szybko pani <a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/2011/10/czy-owoce-acai-tylko-jesc/"><span style="color: #3366ff;"><span style="text-decoration: underline;">Agnieszka Kręglicka</span></span></a> ponownie da mi swoim felietonem kulinarnym natchnienie do nowego wpisu. Tym razem pisała o buddyjskim podejściu do gotowania. Cytuję za nią, tak jak napisała w Wysokich Obcasach z 26.XI. 2011 r.: &#8222;Kiedy płuczesz ryż, płucz ryż, kiedy kroisz marchew, krój marchew, a kiedy mieszasz zupę, mieszaj zupę.&#8221;<span id="more-2940"></span></p>
<p>Uświadomiła mi, że już prawie nie zdarza mi się być &#8222;tu i teraz&#8221; &#8211; cokolwiek robię myślami jestem w 33 innych miejscach, ale na pewno nie przy tym, co w danej chwili robię. Jest wieczór drugiego świątecznego dnia. Poszłam do łazienki i z pełną świadomością zaczęłam sobie robić zabieg Satynowych Dłoni. Skupiłam się na tym. A jest to doskonałe ćwiczenie, bo kolejne czynności są najbardziej skuteczne, kiedy wykonuje się każdą z nich przez parę minut.</p>
<p>Po umyciu dłoni wmasowujesz Nocny Krem Zmiękczający Skórę, potem Peelingiem Myjącym do Rąk  złuszczasz martwy naskórek i rozjaśniasz przebarwienia, a na koniec, po opłukaniu dłoni i ich osuszeniu, wmasowujesz w skórę dłoni Regenerujący Krem do Rąk. Po takim zabiegu Twoje dłonie są rzeczywiście satynowe w dotyku. Ja też tak zrobiłam, ćwicząc jednocześnie skupienie się na tej prostej przecież czynności. Myśli mi jeszcze uciekały, ale nieustannie zaganiałam je z powrotem do swoich dłoni i obserwowałam to, co się z nimi dzieje. Bardzo chciałam być &#8222;tu i teraz&#8221;. Tak jak byłam kiedyś w  toruńskiej kawiarence<span style="color: #000000;"> <a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/2009/12/roz/"><span style="color: #3366ff;"><span style="text-decoration: underline;">&#8222;</span></span></a></span><a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/2009/12/roz/"><span style="color: #3366ff;"><span style="text-decoration: underline;">Róże i Zen&#8221;</span></span></a>, o której pisałam.<br />
O czym myślisz, gdzie jesteś myślami, kiedy wykonujesz różne zabiegi pielęgnacyjne? Czy skupiasz się na tym, co właśnie robisz, czy tak jak ja gonisz myślami po całym świecie i skupiasz swoją uwagę na wszystkim tylko nie na sobie i na tym, co ma Tobie służyć? Postanowiłam tę okropną gonitwę myśli opanować i kolejne ćwiczenia powinny mi w tym pomóc. Jesteś w tym lepsza? Ja też będę. Z czasem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2011/12/tu-i-teraz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Róż do policzków dojrzałych</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2009/12/roz/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2009/12/roz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 01 Dec 2009 12:21:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[piękno]]></category>
		<category><![CDATA[róż do policzków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=536</guid>
		<description><![CDATA[<p>Jest w Toruniu, dla mnie tej jesieni najpiękniejszym mieście w Polsce, kafeteria &#8222;Róże i Zen&#8221;. Dlaczego tak się nazywa? Nie wiem.
W tym wypadku uznałam, iż taki stan mojego umysłu jest najwłaściwszy,  zgodnie z tym, co głosił współczesny, ale już nieżyjący, patriarcha buddyzmu koreańskiego, Seung Sahn. Głosił, że Zen jest utrzymywaniem umysłu &#8222;nie wiem&#8221; zawsze i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest w Toruniu, dla mnie tej jesieni najpiękniejszym mieście w Polsce, kafeteria &#8222;Róże i Zen&#8221;. Dlaczego tak się nazywa? Nie wiem.<br />
W tym wypadku uznałam, iż taki stan mojego umysłu jest najwłaściwszy,  zgodnie z tym, co głosił współczesny, ale już nieżyjący, patriarcha buddyzmu koreańskiego, Seung Sahn. Głosił, że Zen jest utrzymywaniem umysłu &#8222;nie wiem&#8221; zawsze i wszędzie. Nie będę więc dociekać, co wspólnego mają róże i Zen, kiedy jestem w &#8222;Różach i Zen&#8221;.</p>
<p>Jeżeli będziesz w Toruniu, zajrzyj na ul. Podmurną. Jest w kafeterii &#8222;Róże i Zen&#8221; coś, co spowoduje, że znajdziesz się &#8222;tu i teraz&#8221;, odkryjesz, że nie ma nic innego, &#8222;jest tylko to miejsce&#8221;, a przeszłość i przyszłość zniknęły i &#8222;jest tylko ta chwila&#8221;. To niezwykłe. Taki stan osiągasz już od progu.<br />
Odkryłam tam najwspanialszą herbatę, jaką w życiu piłam, a sernik wprawił mnie w ekstazę. I nie tylko mnie. Zajrzyj tam koniecznie.</p>
<p>Jeżeli mówimy o różach, to &#8222;tu i teraz&#8221; zajmiemy się różami, ale do policzków.<span id="more-536"></span><br />
Zapewne już wiesz, że twarz rozjaśnia  się i ożywia ani podkładem, ani pudrem. To róż do policzków nadaje twarzy życia. Jest bardzo ważnym kosmetykiem kolorowym dla kobiety dojrzałej.<br />
Co ciekawe &#8211; dla kobiety bardzo dojrzałej róż w makijażu jest ważniejszy niż makijaż oczu. Jeżeli jesteś kobietą bardzo dojrzałą, a jednak chcesz zrobić makijaż oczu, to wiedz, że róż zastępuje cienie do powiek.  Róż nakłada się na zewnętrzną część górnej powieki. Wewnętrzną część omijamy. Oczywiście ten róż jest dostosowany do różu na policzkach, dobranego do koloru skóry.</p>
<p>Dla kobiety dojrzałej znakomicie nadają się odcienie brzoskwiniowe, które przydają skórze twarzy ciepła, ożywiają ją i rozjaśniają, zatem nadają jej świeżość. Jasny róż może sprawdzić się na skórze alabastrowej. Na ciemniejszych może wyglądać sztucznie. Sprawdź też jak wyglądasz w odcieniach brązowo-różowych, ale wtedy odsuń róż od centrum twarzy.<br />
Jaki by ten odcień różu jednak nie był, zwróć uwagę na to, aby nie był zbyt intensywny. Staraj się tak dobrać odcień różu, aby nadał Twojej twarzy rozświetlenie od wewnątrz.</p>
<p>Jeśli masz wątpliwości, w którym miejscu nakładać róż, to najprostszym sposobem jest sprawdzenie po wysiłku, np. po szybkim spacerze z kijami lub bez, gdzie na Twojej twarzy pojawiają się rumieńce. Przyjrzyj się też jaki mają odcień i czy Ci się podobają. Na co dzień rumieńce powinny być delikatniejsze, zgodnie z tym, co piszę wyżej. Zdarzało mi się, że kiedy przesadziłam z różem, moja twarz jeszcze bardziej &#8222;traciła na owalu&#8221;.</p>
<p>Róż nakładaj na puder &#8211; róż zamyka makijaż. Przestrzegaj zasady, aby kosmetyki były o tej samej teksturze. Jeżeli nakładasz kosmetyki jeden na drugi, to pudrowy na pudrowy, a kremowy na kremowy.</p>
<p>A kiedy już się odpowiednio zaróżowisz, a będziesz w Toruniu, wybierz się do kafeterii &#8222;Róże i Zen&#8221;, aby znaleźć się &#8222;tu i teraz&#8221;, odkryć, że &#8221; jest tylko to miejsce i jest tylko ta chwila&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2009/12/roz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
