<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kobieta Nieprzezroczysta &#187; kobiecość</title>
	<atom:link href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/tag/kobiecosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl</link>
	<description>Jak najdłużej zachować młodość i znaleźć dodatkowe źródło pieniędzy</description>
	<lastBuildDate>Tue, 20 Oct 2015 10:05:29 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Prostota stroju</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2015/10/prostota-stroju/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2015/10/prostota-stroju/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Oct 2015 16:52:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[piękno]]></category>
		<category><![CDATA[ubiór dojrzałej kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[wyrazistość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=4413</guid>
		<description><![CDATA[<p>Mam zwyczaj zapisywania różnych informacji, krótkich tekstów na luźnych kawałkach papieru różnego autoramentu. Jest to dość kłopotliwy nawyk. Kiedy już poniewierające się na stole i biurku, także kanapie, mikrofalówce, w zasadzie wszędzie, gdzie można coś odłożyć, karteluszki zaczynają dominować w krajobrazie (biurka, stołu, kanapy itd), zbieram je, przeglądam i &#8230; nie, nie wyrzucam, przynajmniej nie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mam zwyczaj zapisywania różnych informacji, krótkich tekstów na luźnych kawałkach papieru różnego autoramentu. Jest to dość kłopotliwy nawyk. Kiedy już poniewierające się na stole i biurku, także kanapie, mikrofalówce, w zasadzie wszędzie, gdzie można coś odłożyć, karteluszki zaczynają dominować w krajobrazie (biurka, stołu, kanapy itd), zbieram je, przeglądam i &#8230; nie, nie wyrzucam, przynajmniej nie wszystkie, tylko odkładam do jakiejś torebki, aby w &#8222;wolnej chwili&#8221; wyciągnąć z nich wartościowe treści, a resztę wyrzucić. Dzisiaj pojawiła się &#8222;wolna chwila&#8221; i robię segregację: wpisuję w odpowiednie miejsca adresy mailowe, numery telefonów, przepisy kulinarne, autorów i tytuły książek itp itd.</p>
<p>A tutaj wpisuję notatkę,  ale nie mam pojęcia czy jest mojego autorstwa czy też przepisałam od kogoś. Jeżeli to ta druga opcja, a myślę, że tak, to proszę jej autorkę/autora o wybaczenie, iż nie podaję imienia i nazwiska:</p>
<p>&#8222;Ubranie ma być proste!<br />
Krój, wycięcia dostosowane do budowy i ukrywające to, czego nie lubimy u siebie.<br />
Kolor stosowny do sezonu naszej urody.<br />
&gt;&gt;Mała czarna&lt;&lt; &#8211; owszem, ale w czerni przy twarzy dobrze jest tylko Zimie.<br />
Pozostałe &#8216;sezony&#8217; muszą rozwiązać kolorystycznie okolice szyi i twarzy.&#8221;</p>
<p>I kiedy czytałam to, co znalazło się na tym karteluszku, zobaczyłam oczami pamięci moją koleżankę, która kilka dni temu pojawiła się na Inauguracji Sezonu naszego Klubu i UDW  i&#8230; zachwyciła mnie. Wyglądała przepięknie. Ubrana właśnie tak jak wyżej napisałam. Do &#8222;małej czarnej&#8221; założyła czerwony żakiet. Jest Zimą, więc przy twarzy czerń była odpowiednia. Prostota kroju obu &#8211; jakże kontrastowych  kolorystycznie &#8211; części stroju pozwalała dostrzec tylko jej twarz w promiennym uśmiechu.  Oczywiście natychmiast jej to powiedziałam. Jeżeli się kimś lub czymś zachwycamy, zachwycajmy się głośno. Wtedy i my wyglądamy promienniej, bo uśmiech przy zachwycie pojawia się samoistnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2015/10/prostota-stroju/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moda, czyli jak spokojnie wydać majątek na kapelusz</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2015/01/moda-czyli-jak-spokojnie-wydac-majatek-na-kapelusz/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2015/01/moda-czyli-jak-spokojnie-wydac-majatek-na-kapelusz/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Jan 2015 13:43:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[piękno]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[wyrazistość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=4363</guid>
		<description><![CDATA[<p>Pani Marianna Jasiecka z &#8222;Marianna i róże&#8221; Janiny Fedorowicz i Joanny Konopińskiej wydawała za mąż Różę, swoją najstarszą córkę. Przypominam, że dzieje się to na przełomie wieków XIX i XX w Wielkopolsce, bo może nie czytałaś dwóch poprzednich wpisów.  Opis strojów panny młodej, druhen  i rodziny zajmuje w książce 2 strony. [Wykaz wyprawy Róży zajmuje [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pani Marianna Jasiecka z &#8222;Marianna i róże&#8221; Janiny Fedorowicz i Joanny Konopińskiej wydawała za mąż Różę, swoją najstarszą córkę. Przypominam, że dzieje się to na przełomie wieków XIX i XX w Wielkopolsce, bo może nie czytałaś dwóch poprzednich wpisów.  Opis strojów panny młodej, druhen  i rodziny zajmuje w książce 2 strony. [Wykaz wyprawy Róży zajmuje 4 strony + posag!]  Oczywiście Marianna J., jako matka panny młodej, wykorzystała okazję, aby wyglądać modnie, ale bez wyrzutów sumienia. Jest to tak piękne, że przytoczę ten niewielki fragment książki ze str. 299 i 308-309 in extenso, chociaż poniecham opisu toalet:<span id="more-4363"></span></p>
<p><em>&#8221; Materiał na suknię dla mnie ofiarowała mi w prezencie Stasia (</em>bratowa z Wrocławia d.m.<em>): niespotykanej u nas w Poznaniu piękności francuski <span style="color: #808080;">velour chiffon</span> bordowowiśniowego koloru, bardzo twarzowo prezentujący się przy moich ciemnych włosach. Stasia twierdzi, że matka panny młodej musi być na ślubie córki szczególnie starannie ubrana, zwłaszcza jeżeli ma jeszcze młodsze córki w domu (</em>ma ich jeszcze 5 d.m.)<em>, gdyż stary i zaniedbany wygląd matki odstrasza ewentualnych konkurentów, słusznie obawiających się, że ich żony w przyszłości będą wyglądać tak jak brzydka i zaniedbana matka. Będę więc miała na ślubie Różyczki istotnie wspaniałą toaletę.&#8221;</em><br />
(&#8230;)<br />
<em>&#8222;Na wyjazd do kościoła stosowny do sukni kapelusz, denko z róż pąsowych, brzeg udrapowany w srebrne muszki. <strong>Kapelusz jest wprost piękny, no ale i kosztował majątek!</strong> Ani Michał (</em>mąż d.m.<em>), ani Busia (</em>mama Marianny d.m.<em>) nie mogą się dowiedzieć ile za niego zapłaciłam, nawet mojemu pamiętniczkowi tej sumy nie mam odwagi powierzyć. Ale w końcu materia na suknię mnie nie kosztowała, tylko szycie (</em>u Remblowej, najdroższej i najmodniejszej krawcowej Poznania owego czasu d.m<em>.), więc na kapeluszu nie musiałam oszczędzać. Pocieszam się, że zgodnie z mądrą radą mojej bratowej wydatki dla mego korzystnego wyglądu robię również dla dobrej przyszłości córek, bo ładny wygląd matki rokuje urodę córek w starszym wieku, co dla konkurentów ma przecież znaczenia.&#8221;</em></p>
<p>Trzeba zaznaczyć, że wydanie za mąż  sześciu córek było naczelnym zadaniem Marianny J., Matki Wielkopolanki. Myślę, że dla Ciebie, ani dla wielu kobiet w Polsce, nie jest to już najważniejszym celem. Chociaż kilka by się znalazło z takim zadaniem życiowym. Warto jednak pamiętać o tym, że jak mówi polskie przysłowie: &#8222;jak cię widzą, tak cię piszą&#8221;.</p>
<div id="attachment_4374" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2015/01/422194_96900381_kapelusze_fragment1.jpg"><img class="size-medium wp-image-4374" title="422194_96900381_kapelusze_fragment" src="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2015/01/422194_96900381_kapelusze_fragment1-300x146.jpg" alt="" width="300" height="146" /></a><p class="wp-caption-text">Kapelusze zastępcze</p></div>
<p style="text-align: center;">
<p>Przyznam, że kapelusz mnie zachwycił. Śmieję się ilekroć przypomnę sobie to emocjonalne zdanie Marianny J.: <em><strong> &#8222;Kapelusz jest wprost piękny, no ale i kosztował majątek!&#8221;</strong></em> Zatem kup sobie coś równie pięknego i kosztownego! Pamiętaj tylko o odpowiednim <em>&#8222;pocieszeniu&#8221;.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2015/01/moda-czyli-jak-spokojnie-wydac-majatek-na-kapelusz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podświadomość i róż do policzków</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/podswiadomosc-i-roz-do-policzkow/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/podswiadomosc-i-roz-do-policzkow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 28 Dec 2014 15:18:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[róż do policzków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=4350</guid>
		<description><![CDATA[<p>Impuls, który skłonił Mariannę J. do zakupu francuskich perfum i chęć zakupu różu do policzków miał swoje źródło. W przerwie między zakupami, ale jeszcze przed pójściem do drogerii, spotkała się z mężem w sali restauracyjnej w słynnym poznańskim Bazarze. W oczekiwaniu na kelnera, małżonkowie rozmawiali ze sobą. Nie będę tej rozmowy przytaczać, bo nie o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Impuls, który skłonił Mariannę J. do zakupu francuskich perfum i chęć zakupu różu do policzków miał swoje źródło. W przerwie między zakupami, ale jeszcze przed pójściem do drogerii, spotkała się z mężem w sali restauracyjnej w słynnym poznańskim Bazarze. W oczekiwaniu na kelnera, małżonkowie rozmawiali ze sobą. Nie będę tej rozmowy przytaczać, bo nie o tym mowa, chociaż &#8230; płynie z niej wskazówka jak nie rozmawiać z własnym mężem.<span id="more-4350"></span></p>
<p>Wracając do różu, fragment &#8222;Marianny i róże&#8221; Janiny Fedorowicz i Joanny Konopińskiej, książki, o której pisałam w poprzednim wpisie:</p>
<p><em>&#8222;Spojrzałam na męża i chciałam jeszcze mu coś przygadać, ale zauważyłam, że wcale nie słucha tego, co do niego mówię, natomiast z uwagą przygląda się parze młodych ludzi, siedzących przy sąsiednim stoliku pod filarem.<br />
- Znasz tych państwa? &#8211; zapytałam szeptem.<br />
- Nie, ale&#8230;piękna kobieta!  &#8211; głos Michała był pełen zachwytu.<br />
Rzuciłam okiem raz jeszcze w tamtą stronę. Muszę przyznać, że tak wytworną panią rzadko można spotkać. Była ubrana bardzo bogato, ale czy miała na palcu obrączkę? Nie jestem tego pewna. Zachowywała się tak, jakby chciała zwrócić na siebie ogólną uwagę. Może to jakaś artystka? Może &#8211; kurtyzana? A odkrycie, że Michał się jej przygląda, mocno mnie zdenerwowało.<br />
- Nie jestem jeszcze głodna, na obiad za wcześnie &#8211; oświadczyłam stanowczo. &#8211; Czas ucieka, a ty, zamiast myśleć o interesach, przypatrujesz się obcym kobietom! (&#8230;)<br />
Michał nie protestował, pozbierał wszystkie paczki i bez słowa poszedł za mną. Tak, tak! Słusznie mawia mama, że nic tak nie psuje człowieka (a szczególnie mężczyzny) jak duże miasto.&#8221;</em></p>
<p>Po czym Marianna J. udała się do &#8222;renomowanej drogerii Zacheusza Rittera przy Świętym Marcinie&#8221; i tam m.in. kupiła dla siebie francuskie perfumy, do których nie przyznała się nikomu, i o mały figiel kupiłaby ów róż do twarzy, który <em>&#8222;tak upiększa, gdy ma się bladą twarz.&#8221;</em> Mężowi zaś, w sąsiednim &#8222;składzie&#8221;, kilka koszul, w tym <em>&#8222;dwie białe najmodniejsze koszule z mocno krochmalonymi przodkami i wysoko stojącymi kołnierzykami&#8221;</em>, które Michał zakładał niechętnie i to od wielkiego dzwonu, bo chociaż zwracał uwagę na piękne kobiety w &#8222;dużym mieście&#8221;, w swoim majątku, którym zarządzał od świtu do nocy, nadzwyczaj sprawnie i nowocześnie, najlepiej czuł się w &#8222;stroju niezobowiązującym&#8221;. Ale Marianna J. pamiętała przestrogę swojej mamy i nie dawała się zwieść, bo wiedziała, że &#8222;duże miasto&#8221; jest tuż, tuż.<br />
Myślę, że Marianna J. była <a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/2009/03/witaj-nieprzezroczysta/"><span style="text-decoration: underline;"><span style="color: #3366ff;">Kobietą Nieprzezroczystą</span></span></a>. Jeżeli klikniesz w ten link znajdziesz mój wpis sprzed 5 lat. Nic bym w nim nie zmieniła.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/podswiadomosc-i-roz-do-policzkow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy używać różu?</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/czy-uzywac-rozu/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/czy-uzywac-rozu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Dec 2014 19:46:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyka]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[róż do policzków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=4326</guid>
		<description><![CDATA[<p>Czy używać różu? Oto jest pytanie, na które kobiety odpowiadały: &#8222;Tak&#8221;, chociaż nie zawsze mogły go stosować. Wiedziały jednak, że róż doda im urody. Przeczytałam ostatnio do poduszki książkę dwóch pań: Joanny Fedorowicz i Joanny Konopińskiej, z których druga jest wnuczką bohaterki książki pt. &#8222;Marianna i Róże. Życie codzienne w Wielkopolsce w latach 1890 -1914 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy używać różu? Oto jest pytanie, na które kobiety odpowiadały: &#8222;Tak&#8221;, chociaż nie zawsze mogły go stosować. Wiedziały jednak, że róż doda im urody. Przeczytałam ostatnio do poduszki książkę dwóch pań: Joanny Fedorowicz i Joanny Konopińskiej, z których druga jest wnuczką bohaterki książki pt. &#8222;Marianna i Róże. Życie codzienne w Wielkopolsce w latach 1890 -1914 z tradycji rodzinnej.&#8221; Książka odtwarza życie codzienne ziemiańskiej rodziny wielkopolskiej na przełomie wieków XIX i XX na podstawie zapisków, korespondencji, wspomnień i ustnych relacji, ale pisana w formie pamiętnika Marianny Jasieckiej, matki sześciu córek i jednego syna. Przeczytałam ją z dużym zainteresowaniem. Czasami smuciłam się, ale też często bawiłam zmaganiami Marianny, pragnącej  zaspokoić kobiece pragnienia związane z modą i urodą, na które nie pozwalało jej przestrzeganie cnót Wielkopolanki. Doskonale ją rozumiałam, sama jestem Wielkopolanką, to i owo we mnie tkwi. Marianna jakoś z tym sobie radziła, niekiedy bardzo sprytnie. Argumenty, którymi siebie usprawiedliwiała były &#8222;niedopodważenia&#8221;.</p>
<p>Ale wracamy do różu. Był rok 1892.  Marianna, kobieta 34-letnia w onczas, mieszkająca na prowincji, matka pięciorga dzieci, w czasie pobytu z mężem w Poznaniu robiła zakupy.<span id="more-4326"></span> To cała ciekawa historia. Ale zatrzymam się przy zakupach <em></em></p>
<p><em>&#8221; W renomowanej drogerii Zacheusza Rittera (zawsze podziwiam to imię właściciela)</em> [oczywiście Polaka, bo u Niemców się nie kupowało d.m.] <em>przy Świętym Marcinie kupiłam świece woskowe i stearynowe, froter na posadzki, duże pudło mydła do prania i drugie mniejsze z migdałowym mydłem toaletowym. Kupiłam też puder ryżowy [</em>jednak puder się używało d.m]<em>, wodę kolońską i w końcu po pewnym wahaniu nabyłam flakon z francuskimi perfumami. Miałam wielką ochotę na jeszcze jedną rzecz: na pudełeczko różu do twarzy. To tak upiększa, gdy ma się bladą twarz. Ale weszła do składu</em> [w Wielkopolsce mówiło się jeszcze za moich dziecięcych lat "skład" a nie "sklep" d.m.] <em>jakaś starsza i bardzo godna dama. Słowa zamarły mi na ustach, o róż nie poprosiłam, zapłaciłam rachunek i szybko wyszłam na ulicę. Wyobraziłam sobie, co by to było gdyby mama spostrzegła u mnie róż! Mając niejakie wyrzuty sumienia z powodu tych drogich perfum i niekupionego tylko przypadkiem różu, weszłam do sąsiedniego składu&#8230;dla Michała</em> [męża d.m] <em>kupiłam dwie białe najmodniejsze koszule &#8230;. , a także jedną jasnoniebieską w ciemniejsze paski&#8230;&#8221;</em></p>
<p>A i tak, po powrocie do dworu:<br />
<em>&#8222;Mama trochę skrytykowała moje zakupy poznańskie. Uważa, że jestem mało oszczędna (a nawet nie wie o perfumach!)&#8221;</em></p>
<p>Nas, myślę, nic i nikt nie może powstrzymać od zakupu i używania różu. Pamiętaj, żaden podkład ani brązer nie zastąpi różu, zwłaszcza na twarzy kobiety dojrzałej. Nawet Marianna w końcu XIX wieku to czuła intuicyjnie. <em>&#8222;To tak upiększa, gdy ma się bladą twarz&#8221;</em> To upiększa każdą twarz! Ale trzeba bardzo uważać, aby nie był to &#8222;krzyk rozpaczy&#8221; według czy też nie według Oscara Wilde&#8217;a.<br />
Do Marianny jeszcze wrócimy, bo ją polubiłam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/12/czy-uzywac-rozu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co jest oznaką rozpaczy u kobiety?</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/07/co-jest-oznaka-rozpaczy-u-kobiety/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/07/co-jest-oznaka-rozpaczy-u-kobiety/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Jul 2014 20:20:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[makijaż dojrzałej kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[piękno]]></category>
		<category><![CDATA[ubiór dojrzałej kobiety]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=4298</guid>
		<description><![CDATA[<p>W którymś z wpisów przywołałam jeden z aforyzmów Oskara Wilde&#8217;a. Generalnie, nie przyjmuję do wierzenia bez zastrzeżeń aforyzmów różnych osobistości. Niektórych w ogóle nie przyjmuję. Czasami jednak znajduję w nich coś z tzw. mądrości życiowych, bo czają się w nich zauważone zjawiska, opisane bez nadmiaru słów.
&#8222;Wczoraj wieczorem nałożyła zbyt dużo szminki i zbyt kusą suknię. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W którymś z wpisów przywołałam jeden z aforyzmów Oskara Wilde&#8217;a. Generalnie, nie przyjmuję do wierzenia bez zastrzeżeń aforyzmów różnych osobistości. Niektórych w ogóle nie przyjmuję. Czasami jednak znajduję w nich coś z tzw. mądrości życiowych, bo czają się w nich zauważone zjawiska, opisane bez nadmiaru słów.<br />
<em>&#8222;Wczoraj wieczorem nałożyła zbyt dużo szminki i zbyt kusą suknię. U kobiety jest to zawsze oznaka rozpaczy.&#8221;</em> To jeden z  tłumaczonych z angielskiego przez Mariana Dobrosielskiego aforyzmów Oscara Wilde&#8217;a, zamieszczonych w małej książeczce Wilde Aforyzmy i paradoksy z serii Aforyzmy, wydanej przez KAW w 1987 r.</p>
<p>Zaskoczyło mnie współczesne brzmienie tego aforyzmu. Ale też coś innego: wiadomo, że Oscar Wilde był gejem, nie jest to jednak jednoznaczne z mizoginizmem, przynajmniej dla mnie. Czy był mizoginistą? Jego działania w latach 80-tych XIX w., jako wydawcy &#8222;Lady&#8217;s World&#8221;, jednego z popularnych angielskich magazynów dla kobiet, chyba temu zaprzeczają. Ale o tych moich wątpliwościach w następnym wpisie, w tej temperaturze nie da się pisać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/07/co-jest-oznaka-rozpaczy-u-kobiety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy noszenie rękawiczek, zwłaszcza letnich, jest dziedziczne?</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/03/czy-noszenie-rekawiczek-zwlaszcza-letnich-jest-dziedziczne/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/03/czy-noszenie-rekawiczek-zwlaszcza-letnich-jest-dziedziczne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Mar 2014 14:47:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyka]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona skóry]]></category>
		<category><![CDATA[pielęgnacja dłoni]]></category>
		<category><![CDATA[słońce]]></category>
		<category><![CDATA[ubiór dojrzałej kobiety]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=4149</guid>
		<description><![CDATA[<p>Jak zauważyłam, największym zainteresowaniem na moim blogu cieszy się wpis &#8222;Jak wykorzystać słońce i nie dać się uszkodzić promieniom UVA&#8221; (wrzesień 2010). Ten temat budzi zainteresowanie o każdej porze roku. Dzisiaj sama do niego zajrzałam, a to z powodu rękawiczek. Mam nadzieję, że wpis bywa doczytany do końca, bowiem tam rzeczę o rękawiczkach:

&#8222;jeżeli spacerujesz, a [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak zauważyłam, największym zainteresowaniem na moim blogu cieszy się wpis &#8222;Jak wykorzystać słońce i nie dać się uszkodzić promieniom UVA&#8221; (wrzesień 2010). Ten temat budzi zainteresowanie o każdej porze roku. Dzisiaj sama do niego zajrzałam, a to z powodu rękawiczek. Mam nadzieję, że wpis bywa doczytany do końca, bowiem tam rzeczę o rękawiczkach:<span id="more-4149"></span><br />
<span style="color: #339966;"><br />
&#8222;<em>jeżeli spacerujesz, a szczególnie kiedy zwiedzasz miejscowe zabytki, noś  rękawiczki, będziesz się czuć jak dama, a w przyszłości na Twoich  dłoniach nikt nie odczyta Twojej metryki; dodatkowo, jeżeli nie  znajdziesz w pobliżu przybytku z bieżącą wodą, bez problemu, po zdjęciu  rękawiczek, będziesz mogła zjeść kanapkę, którą wyjmiesz z plecaczka.&#8221;</em></span></p>
<p>Mam tak zwanego &#8222;chopla&#8221; na punkcie rękawiczek. Ale nie dlatego zajęłam się ponownie rękawiczkami. Pisałam w moim<a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/2010/07/dlaczego-rekawiczki-wyszly-z-mody/"><span style="text-decoration: underline;"><span style="color: #0000ff;"> pierwszym wpisie o rękawiczkach</span></span></a> , że to moja słynna śp. Świekra skłoniła mnie do noszenia letnich rękawiczek. To prawda. Jakież jednak było moje rozbawiające mnie zdumienie, kiedy dzisiaj szukając  jakichś dokumentów wpadła mi w ręce przedwojenna zbiorowa fotografia mojego Ojca, na której jako jedyny trzyma w prawej ręce rękawiczki. Rzuciłam się do drugiej fotografii &#8211; tak samo. Trzecia, małych rozmiarów, którą mam przy biurku &#8211; użyłam lupy, aby znaleźć rękawiczki w jego lewej ręce. Poza nim nikt nie ma rękawiczek. I fotografia &#8222;historyczna&#8221; mojego Ojca, młodego żołnierza armii pruskiej (przypominam, że Wielkopolska była pod zaborem pruskim i w tej armii musieli służyć zamieszkali tam Polacy), zrobiona w czasie I Wojny Światowej w jakimś atelier w Metzu (obecnie Francja). I cóż trzyma mój przyszły tatuś w prawej ręce? Białe rękawiczki! Natychmiast też przypomniałam sobie fotografię mojej starszej siostry jako kilkuletniej dziewczynki bujającej się na huśtawce. Co ma na rączkach? Oczywiście białe rękawiczki.</p>
<p>No tak, czy mogę napisać, że mam rodzinnego &#8222;chopla&#8221; na punkcie rękawiczek? Mało, mogę napisać, że dzisiaj odkryłam, iż jest on dziedziczny, bo przecież wcześniej takich odkryć świadomie nie dokonałam. Muszę się jeszcze przyjrzeć fotografiom mojej Mamy.</p>
<p>Uważam jednak, że noszenie rękawiczek o każdej porze roku, zwłaszcza przez kobiety, bez względu na to czy istnieją dziedziczne &#8222;chople&#8221; rodzinne czy nie, daje wspaniałe efekty: dłonie bez plam tak długo, jak to jest możliwe z uwagi na wiek. Nie wszystkie bowiem plamy pochodzę od UVA, ale po co je sobie dodawać?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/03/czy-noszenie-rekawiczek-zwlaszcza-letnich-jest-dziedziczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co pokazuje fotografia kobiety dojrzałej?</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/03/co-pokazuje-fotografia-kobiety-dojrzalej/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/03/co-pokazuje-fotografia-kobiety-dojrzalej/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 09 Mar 2014 18:25:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyka]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[piękno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=4139</guid>
		<description><![CDATA[<p>Z uporem maniaka powracam do tematu fotografii kobiety dojrzałej. Zwłaszcza dojrzałej. Młodość też ma swoje wymagania fotograficzne, ale młodości wiele uchodzi bezkarnie. Dlaczego wracam do tego tematu?
Przed kilkoma dniami zobaczyłam w jednym z kolorowych pism kobiecych zdjęcie kobiety niewątpliwie dojrzałej, bowiem poznałam ją kilkadziesiąt lat temu i co jakiś czas mogłam oglądać jej zdjęcia w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z uporem maniaka powracam do tematu fotografii kobiety dojrzałej. Zwłaszcza dojrzałej. Młodość też ma swoje wymagania fotograficzne, ale młodości wiele uchodzi bezkarnie. Dlaczego wracam do tego tematu?<span id="more-4139"></span><br />
Przed kilkoma dniami zobaczyłam w jednym z kolorowych pism kobiecych zdjęcie kobiety niewątpliwie dojrzałej, bowiem poznałam ją kilkadziesiąt lat temu i co jakiś czas mogłam oglądać jej zdjęcia w różnych pismach. Zdjęcie eksponuje twarz w dużym powiększeniu. W pierwszym momencie nasunęło mi się podejrzenie, że zostało użyte złośliwie. Nie będę się nad tym rozwodzić, ale zrobiło mi się przykro, kiedy zobaczyłam na twarzy starania o ukrycie mijających lat, a także korekty tego i owego. Nie będę się nad tymi staraniami pastwić. Gdyby to ode mnie zależało, to nie puściłabym  tego zdjęcia do druku, bo rozumiem kobiety i szanuję ich tęsknotę do ładnego wyglądu.</p>
<p>Kilka stron dalej widzę na małym zdjęciu zbliżenie twarzy tej samej kobiety, na pewno z niedalekiej przeszłości &#8211; wygląda atrakcyjnie i chociaż &#8222;swoje wiem&#8221; cieszę się, że mamy taką ładną kobietę wśród dojrzałych Polek.<br />
Zawsze pamiętaj &#8211; nie pozwól się fotografować z &#8222;bliży&#8221;, a zwłaszcza jeżeli przewidujesz, że taka fotografia może być gdziekolwiek wykorzystana.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2014/03/co-pokazuje-fotografia-kobiety-dojrzalej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jakie maseczki, a zwłaszcza rozjaśniająca</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2013/11/jakie-maseczki-a-zwlaszcza-rozjasniajaca/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2013/11/jakie-maseczki-a-zwlaszcza-rozjasniajaca/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Nov 2013 20:29:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyka]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[kosmetyki pielęgnacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[maseczki]]></category>
		<category><![CDATA[piękno]]></category>
		<category><![CDATA[pielęgnacja skóry dojrzałej kobiety]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=3998</guid>
		<description><![CDATA[<p>Zrobiłaś już mikrodermabrazję? Na pewno zauważyłaś, że Twoja skóra jest zaróżowiona i rozjaśniona. Możesz, niekoniecznie tego samego dnia, ale oczywiście po oczyszczeniu skóry, wzmocnić efekt rozjaśnienia poprzez zastosowanie Rozświetlająco &#8211; Wygładzającej Maseczki TimeWise Mary Kay. To w ramach kompleksowego działania nad rozjaśnieniem  Twojej twarzy. Teraz, po lecie, kiedy na twarzy ujawniają się przebarwienia pigmentacyjne, związane [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zrobiłaś już mikrodermabrazję? Na pewno zauważyłaś, że Twoja skóra jest zaróżowiona i rozjaśniona. Możesz, niekoniecznie tego samego dnia, ale oczywiście po oczyszczeniu skóry, wzmocnić efekt rozjaśnienia poprzez zastosowanie Rozświetlająco &#8211; Wygładzającej Maseczki TimeWise Mary Kay. To w ramach kompleksowego działania nad rozjaśnieniem  Twojej twarzy. Teraz, po lecie, kiedy na twarzy ujawniają się przebarwienia pigmentacyjne, związane z nadprodukcją melaniny (barwnika skóry odpowiedzialnego za powstawanie opalenizny), Twoja twarz  wymaga od Ciebie dużej uwagi.<span id="more-3998"></span></p>
<div id="attachment_4008" class="wp-caption alignright" style="width: 210px"><a href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2013/11/1076629_73261617_maska-wenecka.jpg"><img class="size-medium wp-image-4008 " style="margin: 15px;" title="1076629_73261617_maska wenecka" src="http://kobietanieprzezroczysta.pl/wp-content/uploads/2013/11/1076629_73261617_maska-wenecka-200x300.jpg" alt="Maseczka" width="200" height="300" /></a><p class="wp-caption-text">Maseczka</p></div>
<p>Na początek, najlepsze efekty daje dość częste stosowanie Maseczki Rozświetlająco &#8211; Wygładzającej, czyli 2-3 razy w tygodniu. Już po dwóch tygodniach zauważysz, że Twoja skóra stała się jaśniejsza i z równym kolorytem, bardziej nawilżona i gładsza w dotyku.</p>
<p>Wszystko to dzięki zastosowaniu silnej dawki rozjaśniających botanicznych składników. Cóż tam znajdziemy? Australijską zieloną śliwkę kakadu (witamina C , kwas foliowy), nasiona słonecznika (zmiękczające skórę i zawierające witaminę E). Oczywiście ani całej śliwki, ani nasion słonecznika w maseczce nie znajdziemy. Będą to ekstrakty i wyciągi. Ale śliwkę kakadu, ponoć jedno z najbogatszych źródeł witaminy C, możemy &#8211; jeżeli wybierzemy się Australii &#8211; skosztować. Na szczęście ziarna słonecznika są u nas tanie i dostępne, można  je schrupać. Ciekawym składnikiem maseczki Rozświetlająco &#8211; Wygładzającej jest wyciąg z nieznanej mi (co nie znaczy, że ona nie istnieje) zapaliczki, rośliny uprawianej w Śródziemnomorzu i w Azji Środkowej. Zawiera ona kwas ferulowy, od wieków ceniony za rozjaśnianie skóry, czyli &#8222;Już starożytni cenili rozjaśnione twarze&#8221;.<br />
I właśnie ten kwas ferulowy, ze względu na  jego właściwości stabilizujące, słusznie występuje w towarzystwie witaminy C i E , bowiem razem są nadzwyczaj skuteczne i łatwo wchłaniają się w skórę.</p>
<p>Nie byłabym sobą, gdybym nie wygooglała zapaliczki. Już sama jej rozbudowana nazwa (wymienić hadko) mocno mnie zadziwiła, ale jako ciekawostkę podam też za AptekarzemPolskim, że ziele to<br />
&#8221; <em>także miało służyć jako afrodyzjak: <span style="color: #ff3300;">oboie płeć do Wenusa wzbudza, że w tej mierze niemoże nic być potężniejszego y równieyszego nadto</span>. Jak podaje Syreniusz sok z zapaliczki może nawet uzdrawiać pary, których: <span style="color: #ff3300;">małżeński skutek przez czary iest zepsowany</span>&#8222;. </em>Hm.</p>
<p><span style="font-size: small; font-family: arial, helvetica, sans-serif;"> </span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2013/11/jakie-maseczki-a-zwlaszcza-rozjasniajaca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zdobyć miejsce siedzące w środkach komunikacji publicznej?</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2013/08/jak-zdobyc-miejsce-siedzace-w-srodkach-komunikacji-publicznej/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2013/08/jak-zdobyc-miejsce-siedzace-w-srodkach-komunikacji-publicznej/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Aug 2013 20:44:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=3946</guid>
		<description><![CDATA[<p>Jeżeli jesteś młodą kobietą to starasz się wpaść jako pierwsza do pojazdu i zajmujesz wolne miejsce nie rozglądając się czy nie ma kogoś, kto z różnych względów miałby ważniejszy powód, aby usiąść. Co się nasiedzisz to Twoje, bo na starość nikt Ci miejsca nie ustąpi.</p>
<p>Jeżeli natomiast jesteś w wieku babci wnukom, a często korzystasz ze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeżeli jesteś młodą kobietą to starasz się wpaść jako pierwsza do pojazdu i zajmujesz wolne miejsce nie rozglądając się czy nie ma kogoś, kto z różnych względów miałby ważniejszy powód, aby usiąść. Co się nasiedzisz to Twoje, bo na starość nikt Ci miejsca nie ustąpi.</p>
<p>Jeżeli natomiast jesteś w wieku babci wnukom, a często korzystasz ze środków komunikacji publicznej, musisz być przygotowana na to, że w pojazdach z reguły brakuje wolnego miejsca, bo większość zajęta jest przez &#8222;twoje&#8221; wnuczki i wnuków. Zaprzestań utyskiwania na dzisiejszą młodzież, oszczędzaj własne nerwy i na ten czas stań się kobietą nieprzezroczystą inaczej. Jak?<span id="more-3946"></span></p>
<p>To proste, trzeba &#8211; jak mawiała moja niezapomniana śp. Świekra &#8211; &#8222;opuścić świat i portki&#8221;, czyli przestać dbać o siebie:<br />
nie farbuj włosów, w ogóle nie chodź do fryzjera (włosy możesz sobie podcinać sama, albo poprosić o to męża lub koleżankę), dobrze też jest niezbyt często je myć, pilnuj, aby skóra twarzy i szyi była przesuszona, albo tłusta (chociaż w wypadku szyi jest to niemożliwe), masz wtedy gwarantowane widoczne zmarszczki i bruzdy, makijaż wykluczony, chyba, że taki jak u Siouxa na wojennej ścieżce (tutaj znowu powiedzenie mojej śp. Świekry), bo wtedy uznają Cię za niebezpieczną wariatkę i dla świętego spokoju, może ze strachu, ustąpią Ci miejsca, oczywiście depilacja wąsików zakazana (im bujniejsze tym lepiej), dobrze jest mieć zniszczone ręce i paznokcie, załóż na siebie coś w rodzaju worka, taka góra bez fasonu, dość popularna w PRL, ale tu i ówdzie jeszcze proponowana w butikach w ramach najnowszej mody dla starszych pań, dobrze też mieć torebkę z krótką rączką, broń Boże ! na ramię, w drugiej ręce  świetnie się prezentuje duża plastikowa torba, byle wypchana (może być lekkim pierzem, abyś się nie podźwigała, pierze przykryć gazetą), <strong>ważne</strong>: zapomnij o swoim młodzieńczym kroku już przy wsiadaniu do pojazdu, no i <strong>bardzo ważne: </strong>Twój smartfon i inne młodzieżowe gadżety są ukryte głęboko w tej torebce z krótkim paskiem.</p>
<p>Myślę, że wtedy przez pewien (?) czas, do momentu, aż ktoś Ci ustąpi miejsca, będziesz kobietą nieprzezroczystą inaczej. I tylko przez ten czas, bo kiedy już usiądziesz nikt Cię nie zauważy i staniesz się przezroczysta.<br />
Często jeżdżę środkami komunikacji miejskiej i obserwuję zachowanie współpasażerów. Rzadko się zdarza, aby ktoś ustąpił miejsca zadbanej kobiecie w wieku swojej babci. Chyba, że jest dobrze wychowany. Zdarza się. Na to czasami możesz liczyć, warto więc być wśród ludzi kobietą zadbaną i nieprzezroczystą przez cały czas. Najwyżej stojąc pobujasz się na rączce w tramwaju.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2013/08/jak-zdobyc-miejsce-siedzace-w-srodkach-komunikacji-publicznej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jakie fotografie pozostawić po sobie potomnym?</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2013/07/jakie-fotografie-pozostawic-po-sobie-potomnym/</link>
		<comments>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2013/07/jakie-fotografie-pozostawic-po-sobie-potomnym/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Jul 2013 13:37:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[piękno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=3890</guid>
		<description><![CDATA[<p>Kiedyś już pisałam, że kobieta bardziej dojrzała powinna unikać fotografów, którzy chcą koniecznie zrobić jej ujęcia z bliska. Są oczywiście osoby fotogeniczne, którym mało co zaszkodzi. Większości jednak brakuje tej zalety. Jesteś zadowolona ze swojego wyglądu na fotografiach? Wszystkich? Ja nie. Zwłaszcza na zdjęciach twarzy i szyi. Na żywo Twoja twarz jest prawie w ciągłym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedyś już pisałam, że kobieta bardziej dojrzała powinna unikać fotografów, którzy chcą koniecznie zrobić jej ujęcia z bliska. Są oczywiście osoby fotogeniczne, którym mało co zaszkodzi. Większości jednak brakuje tej zalety. Jesteś zadowolona ze swojego wyglądu na fotografiach? Wszystkich? Ja nie. Zwłaszcza na zdjęciach twarzy i szyi.<span id="more-3890"></span> Na żywo Twoja twarz jest prawie w ciągłym ruchu. Jest zmienna i dzięki temu pełna życia. Na żywo to jesteś Ty widziana przez innych. Ważne jest wtedy to, jak inni Ciebie odbierają, a to jak wyglądasz w danym momencie jest mniej ważne, albo wcale. Kiedy coś opowiadasz Twoja mimika bywa niekiedy zaskakująca, ale związana z treścią Twojego opowiadania jest dobrze widziana przez słuchacza czy słuchaczy. Na fotografii jest Twoja twarz uchwycona w ułamku sekundy &#8211; pozowana ze sztucznym uśmiechem lub zrobiona z zaskoczenia pokazuje grymas, który pogłębia bruzdy i zmarszczki, niszczy owal twarzy, a na dodatek nie od &#8222;strony lepszego profilu&#8221;. Jeżeli tak jest na fotografii to myślisz &#8222;Ja tak na prawdę staro wyglądam? Ten podbródek, te worki pod oczami, te bruzdy biegnące od nosa, te opuszczone kąciki ust! A szyja? Lepiej nie mówić.&#8221;  Na jakiś czas tracisz pewność siebie. Oczywiście bywają osoby, dla których to jest bez znaczenia. Mało spotkałam takich kobiet w dojrzałym wieku. Większość cierpi, nawet jak oglądający zdjęcia twierdzą, że &#8221; świetnie wyszłaś&#8221;. Ty zaś myślisz dlaczego wcześniej nie wyszłaś , zanim zrobiono to zdjęcie.</p>
<p>Przesadzam? Może. A przecież pomijam sytuacje ujęć kiedy np. jesz. To już koszmar. Co więc zrobić? Unikaj, wręcz zakaż robienia Tobie zdjęć z tzw. bliży (o dziwo, takie słowo istnieje w słowniku komputera, bo mi je nie podkreślił czerwonym wężykiem!). Zawsze z daleka i najlepiej na stojąco.</p>
<p>Temat fotografii pojawił mi się po przeczytaniu artykułu w &#8222;Ale historia&#8221; o &#8222;wyretuszowanych&#8221; ze zdjęć postaciach rewolucjonistów i działaczy komunistycznych, którzy występowali na fotografiach ze Stalinem czy Leninem. Były i takie fotografie, z których znikały po kolei cztery osoby. I to nie tylko w czasach stalinowskich. Taki Trocki był w ZSRR persona  non grata do końca lat 80-tych. Pomyślałam sobie, że mnie nikt nie wyretuszuje, najwyżej wyrzuci wszystkie zdjęcia na śmietnik. Przejrzę więc moje zdjęcia i osobiście usunę te, które mi wadzą. Trzeba zostawić potomnym tylko te najpiękniejsze, i niezbyt dużo. To samo należy zrobić w Internecie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2013/07/jakie-fotografie-pozostawic-po-sobie-potomnym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
