<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak być ubraną, a nie przebraną kobietą dojrzałą</title>
	<atom:link href="http://kobietanieprzezroczysta.pl/2010/06/jak-byc-ubrana-a-nie-przebrana-kobieta-dojrzala/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2010/06/jak-byc-ubrana-a-nie-przebrana-kobieta-dojrzala/</link>
	<description>Jak najdłużej zachować młodość i znaleźć dodatkowe źródło pieniędzy</description>
	<lastBuildDate>Sat, 31 Jan 2015 18:59:33 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: RitaWrzesniowska</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2010/06/jak-byc-ubrana-a-nie-przebrana-kobieta-dojrzala/comment-page-1/#comment-12759</link>
		<dc:creator>RitaWrzesniowska</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Dec 2013 20:07:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=1359#comment-12759</guid>
		<description>Dziękuję za obszerny, ale przede wszystkim bardzo przydatny komentarz. Zgadzam się z Panią, że książka Izabeli Jabłońskiej pozostawia wiele do życzenia. Sama czułam jej peerelowską zgrzebność. Miała jednak, w czasie, kiedy ją wymieniałam, kilka zalet, w tym ważną zaletę: była w formie e-booka (nieco później ją wycofano) i łatwo było ją kupić. Jej drugą zaletą, w moim mniemaniu, były przeciętnej tuszy i o takimż wyglądzie modelki (wieszaki zostały w szafie i w kolorowych czasopismach). A trzecim istotnym elementem była część książki poświęcona dostosowaniu stylu i garderoby do budowy i sylwetki kobiety. Ta wiedza dla kobiety jest nie do przecenienia. To właśnie brak tej wiedzy i do tego nieumiejętność właściwej oceny swojej sylwetki są według mnie najczęstszą przyczyną różnego typu błędów &quot;kompozycyjnych&quot;. Młodość większość błędów zagłusza, ale u kobiet, dla których ja piszę, błędy te bywają okrutne. To zrozumiałe, że młodziutkiej bratanicy książka się nie podobała. 
Tytuły wymienione przez Panią, a które na pewno zainteresują czytelniczki bloga, będą zdecydowanie atrakcyjne i - powiedzmy - współczesne. Sama chętnie po nie sięgnę. Bardzo dziękuję. Także za pozdrowienia.
Też uważam, że dobre buty są kobiecie niezbędne. Do nich jeszcze dodałabym równie dobrego fryzjera.
Pozdrawiam
Rita</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za obszerny, ale przede wszystkim bardzo przydatny komentarz. Zgadzam się z Panią, że książka Izabeli Jabłońskiej pozostawia wiele do życzenia. Sama czułam jej peerelowską zgrzebność. Miała jednak, w czasie, kiedy ją wymieniałam, kilka zalet, w tym ważną zaletę: była w formie e-booka (nieco później ją wycofano) i łatwo było ją kupić. Jej drugą zaletą, w moim mniemaniu, były przeciętnej tuszy i o takimż wyglądzie modelki (wieszaki zostały w szafie i w kolorowych czasopismach). A trzecim istotnym elementem była część książki poświęcona dostosowaniu stylu i garderoby do budowy i sylwetki kobiety. Ta wiedza dla kobiety jest nie do przecenienia. To właśnie brak tej wiedzy i do tego nieumiejętność właściwej oceny swojej sylwetki są według mnie najczęstszą przyczyną różnego typu błędów &#8222;kompozycyjnych&#8221;. Młodość większość błędów zagłusza, ale u kobiet, dla których ja piszę, błędy te bywają okrutne. To zrozumiałe, że młodziutkiej bratanicy książka się nie podobała.<br />
Tytuły wymienione przez Panią, a które na pewno zainteresują czytelniczki bloga, będą zdecydowanie atrakcyjne i &#8211; powiedzmy &#8211; współczesne. Sama chętnie po nie sięgnę. Bardzo dziękuję. Także za pozdrowienia.<br />
Też uważam, że dobre buty są kobiecie niezbędne. Do nich jeszcze dodałabym równie dobrego fryzjera.<br />
Pozdrawiam<br />
Rita</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Barbara</title>
		<link>http://kobietanieprzezroczysta.pl/2010/06/jak-byc-ubrana-a-nie-przebrana-kobieta-dojrzala/comment-page-1/#comment-12752</link>
		<dc:creator>Barbara</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Dec 2013 00:12:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kobietanieprzezroczysta.pl/?p=1359#comment-12752</guid>
		<description>Ta książka /Izabeli Jabłońskiej/ moim zdaniem, jest bardzo kiepska. Banały,stereotypy, autorka nigdy nie musiała pomyśleć, co założyć, by wyglądać stosownie do wieku i wizerunkowo odmłodzić się! Tak. Kupiłam, przeczytałam, rozczarowałam się i oddałam młodziutkiej bratanicy, ale też się jej nie podobała. Naprawdę dobre podręczniki jak się ubierać w wieku 55 plus to książki Niny Garci - wyszły w Polsce trzy i mam je wszystkie: &quot;Klasyczna setka czyli co powinna mieć w szafie kobieta z klasą&quot;,&quot;Mała czarna księga stylu&quot; i &quot;Strategia stylu. Mniej znaczy więcej, czyli jak mieć klasę i kupować z głową&quot;. Nina Garcia to autorka bestselerów New York Timesa. Dodam, że wszystkie te książki są genialnie ilustrowane /nie zdjęcia/ lecz właśnie rysunki Rubena Toledo, wspaniałego grafika z Nowego Yorku.Dla mnie 5 z plusem, a czytam książki o modzie i blogi szafiarek nałogowo. Przy okazji polecam książkę jeszcze obecną w empikach &quot;Jak czytać modę&quot; Fiony Ffoulkes /stylistka brytyjskiej BBC/. Kosztuje 39 zł, ale warta jest swojej ceny. Są w niej praktyczne informacje i wspaniałe fotografie najsłynniejszych kreacji projektantów i domów mody. Wyd. Arkady /mają firmowy sklep - księgarnię na ul. Dobrej w Warszawie/, gdzie ich książki są tańsze  niż w empikach, bo ze zniżką, bodaj 10 czy więcej procent, zawsze coś. 
W tych książkacvh każdy rozdział poprzedzony jest jakimś mottem. Do mnie ostatnio przemawia&quot;prostota jest szczytem wyrafinowania&quot; Leonardo da Vinci i &quot;Dajcie dziewczynie dobre buty, a podbije świat&quot; Bette Midler. Kocham ciekawe buty.
Pozdrawiam panią Ritę. 
Barbara</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ta książka /Izabeli Jabłońskiej/ moim zdaniem, jest bardzo kiepska. Banały,stereotypy, autorka nigdy nie musiała pomyśleć, co założyć, by wyglądać stosownie do wieku i wizerunkowo odmłodzić się! Tak. Kupiłam, przeczytałam, rozczarowałam się i oddałam młodziutkiej bratanicy, ale też się jej nie podobała. Naprawdę dobre podręczniki jak się ubierać w wieku 55 plus to książki Niny Garci &#8211; wyszły w Polsce trzy i mam je wszystkie: &#8222;Klasyczna setka czyli co powinna mieć w szafie kobieta z klasą&#8221;,&#8221;Mała czarna księga stylu&#8221; i &#8222;Strategia stylu. Mniej znaczy więcej, czyli jak mieć klasę i kupować z głową&#8221;. Nina Garcia to autorka bestselerów New York Timesa. Dodam, że wszystkie te książki są genialnie ilustrowane /nie zdjęcia/ lecz właśnie rysunki Rubena Toledo, wspaniałego grafika z Nowego Yorku.Dla mnie 5 z plusem, a czytam książki o modzie i blogi szafiarek nałogowo. Przy okazji polecam książkę jeszcze obecną w empikach &#8222;Jak czytać modę&#8221; Fiony Ffoulkes /stylistka brytyjskiej BBC/. Kosztuje 39 zł, ale warta jest swojej ceny. Są w niej praktyczne informacje i wspaniałe fotografie najsłynniejszych kreacji projektantów i domów mody. Wyd. Arkady /mają firmowy sklep &#8211; księgarnię na ul. Dobrej w Warszawie/, gdzie ich książki są tańsze  niż w empikach, bo ze zniżką, bodaj 10 czy więcej procent, zawsze coś.<br />
W tych książkacvh każdy rozdział poprzedzony jest jakimś mottem. Do mnie ostatnio przemawia&#8221;prostota jest szczytem wyrafinowania&#8221; Leonardo da Vinci i &#8222;Dajcie dziewczynie dobre buty, a podbije świat&#8221; Bette Midler. Kocham ciekawe buty.<br />
Pozdrawiam panią Ritę.<br />
Barbara</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
